Zastąpienie MTV Classic przez brytyjską wersję TMF The Music Factory- jak się okazało na krócej niż 24 godziny skłoniło mnie do przejrzenia autopromocyjnych kanałów AsterCity i struktury oferty w poszukiwaniu informacji na ten temat. Wydawało mi się, że dzięki temu operator zaczął wylizywać się ze skutków ostatnego zdziesiątkowania oferty. Oczywiście jeszcze w ten weekend wszystko wróciło do normy, ale dzięki temu zauważyłem rzecz dziwną- sieć zaczęła oferować różne pakiety, co na planszach ilustrowano gwiazdkami przy odpowiednich kanałach. Co dziwniejsze chodzi o tylko dwa- Basic zawiera Eurosportnews a Basic Zielony MTV Base. Dlaczego akurat te kanały, co w nich takiego specjalnego i jak odbierać te dwa jednocześnie- nie rozumiem. ASterCity przeżyło wyraźne osłabienie oferty po wycofaniu stacji zachodnich i polskiego Planete. Jako klienta, powody operatora nie powinny mnie ochodzić. Nie jest to właściwy moment na różnicowaanie i pakietyzację oferty. Umieszczanie kanałów w zestawach specjalnych pachnie cynizmem, szczególnie skoro nie zrekompensowano jeszcze programowego deficytu. Plansze z przeprosinami i zapowiedziami nowych stacji nie załatwią sprawy. Tymczasem list do ministra kultury wystosował ambasador francuski. Kolejna inicjatywa pozbawiona sensu- chodzi przecież nie o czas a o pieniądze, których polskie sieci nie mają. Nie stać ich nawet na wszystkie zlokalizowane programy, a całe zamieszaie jest właśnie "zasługą" europejskiej dyrektywy, a nie polskim kaprysem. Skąd to zdziwienie i naciski? Proponuję Francji, Niemcom i innym państwom uruchomić środki z budżetu na promocję narodowej kultury, które sfinansują obecność ich kanałów w polskim kablu.
Autor: Rafał S