W godzinach porannych ktoś zakłocał sygnał krakowskiej Eski, poinformował TVN24. Zdarzenie ma z pewnością związek z czwartkową decyzją Naczelnego Sądu Administracyjnego, unieważniającą wszelkie decyzje Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji związane z odebraniem koncesji na częstotliwość 97,7 Blue FM i przyznanie jej Esce.
Były pracownik Blue FM w rozmowie z TVN24, nie wykluczył, że zakłócania Eski mógł podjąć się któryś z dawnych pracowników zabitego, dzięki decyzjom Krajowej Rady radia.
Aktualizacja, 2003-12-08 21:30:44
Dyrektor okręgowego małopolskiego oddziału Urzędu Regulacji Telekomunikacji i Poczty Krzysztof Jakubowski poinformował PAP, że według pomiarów sygnał, który zagłuszał Eskę pochodził z Kopca Kościuszki - miejsca gdzie znajdują się nadajniki między innymi RMF FM, a także sprzęt należący do Fundacji Ziemi Gdowskiej, byłego właściciela radia Blue FM.
"Stwierdziliśmy sygnał zakłócający program Radia Eska przez nadajnik krakowski. W związku z tym podjęliśmy rutynowe działania, zmierzające do lokalizacji źródła zakłóceń. Ekipa jechała w kierunku Kopca Kościuszki, ponieważ wszystko wskazywało na to, że źródło emisji tam się znajduje. Jednak kiedy tam dojechaliśmy, sygnał zakłócający zniknął" - powiedział Jakubowski Polskiej Agencji Prasowej.
Eska wystąpiła do KRRiT z prośbą o tymczasową zgodę na kontyunowanie nadawania, aż do rozstrzygnięcia sporu o 97,7 FM. Na jutrzejszym posiedzeniu Rady ma zostać podjęta decyzja w tej sprawie.
Autor: Patryk