AOL Time Warner pozbył się trzech pierwszych liter ze swej nazwy, powracając do używanej przez giganta rozrywkowego przed jego romansem z nowymi technologiami. Logo, symbol giełdowy i znak na budynku odzwierciedlają teraz jak to ujęto najbardziej wartościowe aktywa kioncernu. Kiedy AOL przejmował Warnera podkreślało się spektakularny sukces tej spółki interetowej, teraz to właśnie ten segment radzi sobie najgorzej szkodząc wizerunkowi całości.
Zmiana nazwy czeka też Vivendi Universal, zwłaszcza po sprzedaży Universal Studios NBC. "Czy powinno nazywać się Vivendi Universal? Nie"- uważa prezes Jean-Rene Fourtou. Co więcej, nie tylko amerykańska część członu najprawdopodobniej zostanie usunięta, ale koncern odejdzie też od marki Vivendi, kojarzonej z szałem zakupów popzedniego szefostwa. Fortou uważa, że bardziej właściwa jest nazwa Cegetel, pod którą obecnie funkcjonuje należący do VU francuski operator telefonii bezprzewodowej. Bo i sam koncern zamierza skupić się na sektorze komunikacyjnym, a to czy uda się połączyć nową wizję z resztkami imperium telewizyjnego mają pokazać najbliższe miesiące.
Autor: Rafał S