Może, zważywszy na przejęcie Vivy, także polskie,j przez właścicieli MTV, to już ostatni raz? Póki co kolejna wybrana przez widzów stacji prezenterka cieszy się na swój wrześniowy debiut. Jej kariera w Vivie zacznie się od list przebojów.
Tym razem z grona uczestniczek castingu, przeprowadzonego wspólnie z Clean&Clear, najbardziej spodobała się subtelna, bardzo kobieca Kasia – studentka mało kobiecej uczelni – Politechniki Warszawskiej.
Decyzję o wzięciu udziału w castingu podjęła bardzo spontanicznie, za namową kolegi. Lubi nowe wyzwania, więc postanowiła spróbować swoich sił w telewizji. Owszem, miała już do czynienia z obiektywem, ale nie kamery telewizyjnej tylko aparatu fotograficznego. Brała udział w reklamach, sesjach zdjęciowych. Tam zawsze można było pstryknąć jeszcze jedno zdjęcie, ale podczas wywiadu trudno prosić o przerwę i rozpoczęcie rozmowy z gościem od nowa. Nic takiego jednak nie miało miejsca na pierwszym nagraniu programu. Swój pierwszy wywiad przed kamerami przeprowadziła w studiu VIVY z Andrzejem Piasecznym.
Rozmowa przybrała charakter międzynarodowy, gdyż gość postanowił odpowiadać na jej pytania w różnych językach. Dała wówczas popis doskonałej znajomości angielskiego i francuskiego. Pokonała również tremę. Kasia doskonale potrafiła się obronić i zjednać sobie nie tylko widzów przed telewizorami, ale także artystę podczas wywiadu.
Nowa prezenterka podchodzi do życia na luzie, przemiły uśmiech rozbraja nawet najbardziej podminowanych rozmówców. Nic dziwnego, że urzekła również telewidzów. Do białej gorączki doprowadza ją ludzka hipokryzja oraz dyskryminacja kobiet. Jedyną słabością, do której otwarcie się przyznaje, są słodycze. Jej nowo odkrytą pasją jest snowboard. Co roku na Słowacji szlifuje swoje umiejętności w towarzystwie bliskich znajomych.
Autor: Rafał S