Start także w Polsce nowego kanału Viasat Explorer podsycił spekulacje na temat możliwego zaangażowania skandynawskiego koncernu w naszym kraju. Tym bardziej usprawiedliwione, że nadawca już kiedyś interesował się ponoć jedną z naszych stacji naziemnych i może chcieć się przymierzyć do tego ponownie skoro zbliża się dzień poszerzenia Unii Europejskiej. Tym razem podnoszą się głosy, że kolejnym krokiem Viasatu musi być start w Polsce filmowego kanału TV1000. Manewr nieprawdopodobny, lecz z pewnością witany z radością przez platformę cyfrową Polsatu, która na brak kanału z dobrym płatnym kinem cierpi od dawna, na tyle że za stację tego gatunku przebiera ogólnorozrywkowy AXN. Rozważmy zatem dlaczego start TV1000 w naszej wersji nie wydaje się wydaje się być wydarzeniem bliskiej przyszłości. Przede wszystkim podkreśla się, że studia z pewnymi wahaniami podzieliły między siebie dosyć równo HBO i Canal+. Czy to znaczy, że nie ma miejsca dla trzeciego gracza? Ależ skąd- nie wszystkie tytuły wytwórni trafiają na antenę naszych dwóch płatnych rywali- czasem ze względu na ich własny wybór , czasem dlatego, że wcześniejsze umowy dotyczyły zamkniętej listy tytułów w ustalonym okresie. Ponadto Cyfra+ nie miała szczególnych problemów z pozyskaniem pakietu klasycznych tytułów właścicieli HBO dla swojego programu Ale Kino, konkurencja zaś wypełnia gorsze pasma niepremierowymi produkcjami należącego dotąd do Universalu Vivendi. TV 1000 Classic? Czemu, teoretycznie, nie? Dodatkowo, nie można wykluczyć, że z oferty Canal+ śladem MGM (od roku z HBO) wykruszyć się mogą dalsze wytwórnie kiedy wygasną długoterminowe umowy. Tu tortu uszczknąć by mogło TV 1000. Szczególnie bacznie będziemy obserwować Fox i Paramount, choć skoro pozycja Vivendi ma się coraz lepiej, niknie prawdopodobieństwo zmian. Zapominamy jednak, że inne są logika i koszty wprowadzania kanałów premium i podstawowego do sieci kablowych. Film, sport i erotyka to trzy rzeczy za który widz jest gotowy zapłacić, stąd drogie. Taki kanał trzeba umieć nie tylko zaprezentować widzowi i sprzedać, stworzyć i obsłużyć bazę abonentów, ale też ciągle rozwijać ofertę. Kanał basic wystarczy tylko przedstawić atrakcyjnie kablarzom. Jeżeli będzie odpowiednio tani i dobrze kojarzony utrzyma się w systemach na lata, choćby już po 12 miesiącach dominowały powtórki. Pamiętajmy też, że Viasat Explorer wcale nie skupia się na Polsce, jesteśmy swoistą doklejką do regionalnej ekspansji kanału. Film i sport wymagałyby od Viasatu niesamowitej żonglerki prawami, zwłaszcza że czasy Filmnetu, jednego przekazu na region chyba już nie wrócą. O słabym zaangażowaniu na naszym rynku w czasach, gdy marketingowcy wychodzą ze skóry żeby przedstawić kanały od jak najlepszej strony, na naszym rynku niech świadczy fakt, że informacji o kanale nie udziela agencja PR, a do kontaktu zachęca osoba z kontem mailowym @post.pl w ogłoszeniu z darmowego dziennika co przypomina sprzedaż bezpośrednią.
Autor: Rafał S