Telewizja, HDTV, Media, Radio, HD, Polska, Satelita, Online, Internet, News, Seriale, TV

To wszystko wina MTV Felieton

"To wszystko nasza wina", mówi lektor w reklamach MTV. Nie sposób nie przyznać stacji racji - można powiedzieć, że nastąpił czas psucia (i tak niezbyt już wysumblimowanych) gustów polskich widzów.

Podczas krótkiego urlopu z zacięciem godnym Andrzeja Leppera i jego walki o odejście Balcerowicza z rządu oglądałem polskie stacje telewizyjne. O poziomie "Rozmów w tłoku" z Tele5 czy tureckich planszach w Fox Kids Play napiszę może przy innej okazji bo najwięcej powodów do zmartwień, a czasami wręcz zażenowania dostarczyło mi MTV.

Zacznijmy od show "Penetratorzy", gdzie wylosowany i (co najważniejsze) wylansowany młody człowiek miał za zadanie przejrzeć sypialnie trzech dziewczyn i pod ich kątem umówić się z nimi na randkę. Typ dziewczyn - amerykański. Lat 17, wygląd 25 latki, dwie operacje plastyczne, dom wielki jak Hotel Sobieski i Range Rover, albo Hummer w garażu. Dziewczyny są najpierw niezapowiedzianie porywane z domu przez ekipę MTV, a następnie ochoczy młodzieniec zabiera się za penetrowanie sypialni. Wygląda na to, że nastolatki mieszkają same, bo domy są puste - nie uświadczymy w nich żywej duszy.

Wyboru wymarzonej partnerki na randkę nasz młodzieniec, nazwijmy go John dokonuje głównie dzięki przejrzeniu jej szuflady z bielizną (fikuśne różowe stringi i jeszcze lepsze biustonosze push-up są na porządku dziennym) i kosza z brudami. Czasami zajrzy też do lodówki. Dziewczyny cały czas widzą jego poczynania na poglądzie w furgonie porywaczy i starają sie je komentować. Na końcu dochodzi do konfrontacji - John spotyka się ze wszystkimi trzema potencjalnymi partnerkami w swoim własnym pokoju i dokonuje wyboru. Okazuje się prawdziwym psychologiem, potrafiącym wyciągnać trafne wnioski - odrzuca dziewczynę w której domu naliczył sie trzech komórek i Range Rovera na podjeździe, bo musi byc rozpuszczona. W końcu wybiera tą jedyną - niestety podczas programu nie testują łóźka w sypialni wybranki, ale być może i ten element zostanie dodany do scenariusza następnego sezonu Penetratorów.

Jeszcze więcej zabawy niż "Penetratorzy" i czytanie porad "Gośki" w Bravo za młodu dostarczył mi "MTV Dismissed". W oglądanym przeze mnie odcinku dwie bliźniaczki walczyły o jednego chłopaka. Spędzał z nimi po dwadzieścia minut, dokonując masażu i sprawdzając jak całują - i jak tu nie wierzyć, że amerykanki są czułe i otwarte?! Po tak dogłębnym zapoznaniu się z każdą z nich musiał dokonać wyboru - nie brakowało zaciśnietych zębów i przykrych komentarzy, ze strony przegranej bliźniaczki, ale cóż.. prawdziwa miłość nie wybiera.

A może zamiast wolnej miłości i seksownej bielizny wolicie jedzenie paznokci, własnych włosów z masłem albo zlizywanie dżemu ze stóp współgracza za 50 dolarów? Włączcie "Zakład", ale uważajcie - ja z trudem zatrzymałem swoja kolacje w żołądku. Zresztą, przy Jackass to pewnie bułka z masłem (żeby nie powiedzieć z włosami)..

Po obejrzeniu tych trzech pozycji, pozostałe programy z oferty kanału z którymi dane było mi się zapoznać jak np. skadinąd przyjemne "MTV Wkurza", czy "The Trip" zdają się być przeznaczone dla targetu Fox Kids Play. Teraz ruszy mnie chyba dopiero reality-show z publicznego szaletu, koniecznie z 15 ukrytych kamer.

Autor: Patryk