Potwierdziły się wczorajsze przypuszczenia - w wydanym rano komunikacie Fundacja Ziemi Gdowskiej, dawny właściciel Blue FM przyznał się do zakłocania sygnału Radia Eska na częstotliwości 97,7 FM w Krakowie.
Andrzej Lenart, członek zarządu Fundacji powołuje się na czwartkowy wyrok NSA, która uchyliła wszelkie decyzje dotyczące 97,7 FM wydane przez KKRiT. Testowy sygnał Blue FM nadawany jest z Kopca Kościuszki. Fundacja przestanie go nadawać, gdy Eska także wyłączy swój nadajnik.
"Stwierdzenie przez Naczelny Sąd Administracyjny nieważności decyzji powoduje zniesienie z mocą wsteczną następstw nieważnej decyzji przyznającej koncesję dla Radia Eska Kraków. Tak więc Naczelny Sąd Administracyjny wydając ww. wyrok przywrócił sytuację sprzed wydania decyzji koncesyjnej na rzecz Radia Eska Kraków, które obecnie nadaje swój program bez koncesji.
Mając powyższe na uwadze, a w szczególności fakt akceptowania przez KRRiT działań nadawców polegających na emisji sygnału po wygaśnięciu koncesji wskutek bezczynności KRRiT, Fundacja "Rozwój Kultury Ziemi Gdowskiej" zmuszona została do podjecie powyższej decyzji." - czytamy w porannym oświadczeniu.
Przypomnijmy, że zagłuszanie sygnału Eski trwa z krótkimi przerwami od poniedziałku.
"Odbieramy to jako przejaw skrajnej arogancji i braku poszanowania prawa, które choć ułomne, nie daje podstaw do podejmowania takich działań". To cytat z oświadczenia zarządu Radia Eska S.A. w związku z zagłuszaniem programu Radia Eska Kraków na 97,7.
Według rzeczniczki szefowej Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, Doroty Jasłowskiej, Rada nie ma mocy, by wyłączyć nadajnik, który zagłusza Eskę Kraków. "Musi zadziałać Urząd Regulacji Telekomunikacji i Poczty" - zaznaczyła. Ten jednak jest bezsilny - kiedy samochód z kontrolerami pojawia się w okolicach Kopca, nadajnik jest od razu wyłączany.
Będziemy Was informować o dalszych losach tej spornej częstotliwości. Jak się okazuje polskie podwórko medialne jeszcze przez długi czas będzie przypominało dziki zachód, a nie unormowany rynek..
Autor: Patryk