Przez weekend strona piosenkarki Madonny została zastąpiona przez internetowych hakerów. Zamiast dotychczasowej zawartości pojawiły się linki do całych albumów do ściągnięcia z sieci". Opatrzono to komentarzem nawiązującym do wulgaryzmów, którymi piosenkarka karci fanów próbujących ściągnąć piosenki z internetu, na specjalnie spreparowanych plikach muzycznych.
Piosenki pozbawione były wtrąconych pozdrowień, znanych z wersji na stronach MTV w ramach ogólnoświatowej akcji The Leak czyli przeciek. Pojawiają się głosy, że piosenkarka znana z marketingowej smykałki zrobiła to sama licząc na sympatię fanów, po kontrowersjach z teledyskiem, zwłaszcza, że linki nie odnosiły się do żadnych zewnętrznych stron, wszystkie pliki znajdowały się na serwerze pod domeną Madonna.com
Autor: Rafał S