Wklejając wywiad z Krzysztofem Surgowtem zastanawiałem się, co widzą w Polsce ci, którzy postanowili tu pozostać. Pozostajemy przecież 10 lat za Europą, co z tego, że nasz potencjał można porównywać z Hiszpanią? Możemy równoważyć możliwości wszystkich rynków, o które rozszerzy się Unia Europejska, ale od lat nie pojawił się u nas żaden nowoczesny projekt telewizyjny, a więksi nadawcy wolą inwestować na Węgrzech. Ktoś jednak uświadomił mi, że chodzi o przeczekanie. Nie dziś, nie jutro, nie za dziesięć lat będziemy normalnym, 38-milionowym krajem. Kiedy już naszymi mediami zaczną kierować zasady rynkowe w warunkach opłacalności, a odbiorcy wzbogacą się- będzie tu po prostu warto być. Ci, którzy będą tu najdłużej, będą w lepszej sytuacji, zajmą lepsze miesca zrosną się z tym rynkiem. Astrę zresztą zawsze uważałem za system najnowocześniejszy, najbardziej poukładany, nie zdominowany przez 24-godzinne reklamówki 0-700. Dlatego dziwię się, że RTL7 wycofał się z naszego kraju. Jakakolwiek oferta z puszki pokonałaby większość z nowych kanałów telewizyjnych. Teraz przebić się w polskim kablu będzie niesłychanie trudno. Nie dlatego, że obrodziły nam nowoczesne, ambitne kanały- po prostu, jest ich dużo.
Istotnym jest jednak, aby taki nadawca dbał o swoją pozycję rynkową, jakość i posttrzeganie marki. Tym bardziej smuci i złości mnnie polska telewizja Tele5. Czemu ma służyć? Jak ma zwiększać widownię, skoro nie proponuje atrakcyjnego programu, nie buduje, a nawet się cofa.Nie ma sensu, a przetrwało coś, co nie ma ambicji się przebić. Bez pieniędzy nie ma programu. Bez programu- widza i pieniędzy. Czy ktoś to miałby kupić? Dlaczego inwestor miałby być zainteresowany kanałem, który nie ma ani jednego atutu, a w każdej chwili mógłby być zbudowany od nowa. Jestem zły, bo dałem się oszukać, mysląc, że coś z tego będzie. Czy właściciele naprawdę myśleli, że to się przyjme? Żeby otrzymać- trzeba najpierw coś dać. Czy mieliśmy nic nie zauważyć? Nie najlepiej świadczy to o tym jak telewizja ocenia widownię. Są kanały robione tanim kosztem, wypełnione programami z puszki, ale przynajmnej technicznie są bez zarzutu. Podejmują minimum trudu, aby się sprzedać. Jakość, spójny styl i oprawa. Żal tym większy, że na starcie można się było postarać o rozwojową telewizję ogólną, bez fajerwerków, ale poprawną. Niestety trudno nie odnieść wrażenia, że kanał ten wkrótce będzie drugą Polonią1. Jaką ta ma korzyść z tego, że przeczekała 10-lecie? żadną
Autor: Rafał S