Leszek Miller wycofuje swoje poparcie dla ustawy "medialnej". Ani o sekundę za wcześnie- rząd po drugim czyteniu projektu wycofać już nie może- a to jemu premier ma jeszcze pomysł przedstawić. Unia Pracy odwróciła się od niego, a Sejmowa Komisja podejrzewa, że dokonano sfałszowania tekstu ustawy. Politycy SLD, którzy tak otwarcie zapisy popierali stoją murem za decyzją Millera, mówią teraz, że przy braku możliwości wycofania będą zabiegać by projekt przeleżał w szufladzie do nowej kadencji. Co w zamian? Nowa ustawa zawierająca ponoć wiele ze starej. Część polityków opozycji chce kontynuować prace tak, aby ten projekt przepadł w Sejmie.
Autor: Rafał S