Telewizja, HDTV, Media, Radio, HD, Polska, Satelita, Online, Internet, News, Seriale, TV

Pulsowy dylemat

Jaka powinna być telewizja katolicka w Polsce- ten problem często pojawia się w moich komentarzach od kiedy swój powrót ogłosiła TV Puls. Zakładając nawet, że faktycznie możliwe i sensowne jest stworzenie ramówki z ponoć mniejszą dawką seksu i przemocy na ekranie pozostae jednak bardzo poważny dylemat. Czy nie powinniśmy oczekiwać od takiej stacji, że będzie promować zachowania i postawy wspierane przez Kościół? Nie wystarczy jedynie nie pokazać stosunku aby problem zniknął. Czasami kontekst jest dużo ważniejszy. Czy zatem Franciszkanie robiąc telewizję ogólną tyle że w wersji "bez kafeinowej" nie pozostają w wewnętrznej sprzeczności i wysyłają bardzo niespójny sygnał? Myśl ta narodziła mi się podczas oglądania serialu "Przyaciele".Miły i sympatyczny. Oglądają go rodziny na całym świecie. Jedna z bohaterek jest w ciąży- ale nie ukazano tego jako coś złego. Ponadto wiemy, że bohaterowie chadzają na randki, czasem "zostając na noc" i są z tego powodu bardzo szczęśliwi. Natomiast w jednej z telenowel, usłyszałem jak jedna z dziewcząt nie radziła koleżance, aby ze współżyciem zaczekała do ślubu tylko aż będzie gotowa. W normalnej telewizji ludzie się zdradzają, używają antykoncepcji, miewają nieślubne dzieci. Taka jest nowoczesna telewizja- fakt, inne podejście byłoby archaiczne i nieżyciowe. I nie musi to być tak graficzne jak, skądinąd fenomenalny "Seks w Wielkim mieście" obsypywany nagrodami. Ale też wychodząc z takiego założenia dochodzimy do wniosku, że to fundamenty nauki Kościoła są archaiczne? Poziom wrażliwości tv katolickiej musi być z jej racji bytu inny niż konserwatywnej przecież BBC, której jedną z najbardziej uznawanych produkcji ostatnich lat jest telenowela o gejach.

Zapraszamy do dyskusji!

Autor: Rafał S