Telewizja, HDTV, Media, Radio, HD, Polska, Satelita, Online, Internet, News, Seriale, TV

Pulsowe dylematy

Pomimo wznowienia emisji naziemnej z nadajników Warszawie, , Częstochowie, Bielsku-Białej i Bartnikach oraz w niektórych sieciach kablowych, TV Niepokalanów/ Puls kończy tydzień z wynikiem 0,15%, a więc minimalnie za Polonią1, Canal+ (0,21) i Tele5 (0,3) Pamiętajmy jednak, że tak niskie wskazania muszą mieścić się i to kilkukrotnie w granicach błędu statystycznego. Chciałbym przy tej okazji wyjaśnić kilka kwestii, o które zapytano mnie w listach lub też które mogą dopiero wykluć się w kolejnych tygodniach:
Co ma z tego Zygmunt Solorz?
Polsat zapewne nie ma ambicji bezpośredniego lub pośredniego przejęcia Telewizji Puls. Jeżeli to słoneczne biuro reklamy reprezentować będzie interesy Franciszkanów wzmocni to jego pozycję i możliwość realizacji kolejnych kampanii w sytuacji kiedy czas reklamowy Polsatu jest na wyczerpaniu. Oczywiście nie musi kontrolować telewizji, żeby na niej zarabiać. Sama koncentracja rynku reklamowego w ręku jednego tylko biura nie jest niczym niezwykłym. W sektorze kanałów tematycznych pozycja AT Media została dopiero kilka miesięcy temu zagrożona przez Discovery Polska, nie mniej, mówimy tu o trzech formalnie niezależnych stacjach naziemnych, które zamiast konkurować na każdym, na tym polu współpracują ze sobą. Chciałbym przy tej okazji dodać, że Zygmunta Solorza szanuję, choć nie zgadzam się z nim. Odrzucam np. tezę, że tvn (poza stroną techniczną i opakowaniem) jest merytorycznie lepsza.

Polsat i tvn zyskują jednak coś o wiele istotniejszego. Zapobiegając odebraniu koncesji Franciszkanom istniejące kanały otrzymują gwarancję przewidywalności rynku. Z potencjału naziemnych częstotliwości Pulsu i tych obecnie w gestii MON można by stworzyć silną i prężną tv komercyjną. W 2000 mówiło się nawet, że TV4 (którego udziałowcem jest tvn, a programowym partnerem Polsat) powstało tylko po to, by na rynku nie pojawił się ktoś nowy, a jak uważają niektórzy stacje zawarły porozumienie. Inwestycją w Naszą miały być zainteresowane CLT-UFA (dziś RTL Group) i SBS, słyszało się też o właścicielach Viasatu

Taka telewizja jest potrzebna

Gdyby Polacy faktycznie zainteresowali byli "telewizją bez przemocy" większość stacji komercyjnych dostosowałoby swój profil. Kanały są takie jak ich widzowie, muszą trafiać w gusta, żeby nie stracić widowni. To właśnie odróżnia media misyjne publiczne- od prywatnych. Te pierwsze muszą podejmować zagadnienia niepopularne, niszowe, oferować sztukę, publicystykę, wysoką kulturę- to jedyne uzasadnienie ich istnienia. Nie naprawi się sytuacji tworząc telewizję komercyjną udającą rolę TVP- Puls zresztą od większości tych sfer stronił- bo to nie przyciąga reklamodawców.
Dobra telewizja musi być zróżnicowana. Czasami po dniu pracy mam ochotę odprężyć się oglądając niesamowite problemy ludzi walących się krzesłami w programie Jerry'ego Springera, obejrzeć film lub posłuchać muzyki.

Skąd zatem wyniki badania wskazujące, że aż 40% badanych deklaruje, że nie ma telewizji dla siebie? Po pierwsze: nasze stacje są faktycznie merytorycznie słabe. Brakuje mi tu świeżych corocznych zakupów filmów i seriali oraz realizacji nowych, nowoczesnych pomysłów programowo promocyjnych, nie zaczerpniętych z poradnika "1001 sposobów zastosowania SMS". Po drugie: zawsze staramy postawić się w lepszym świetle. Częściej np. chodzilibyśmy do opery, kina, czytali książki. Większość Polaków chciała iść na Ogniem i mieczem"

Krajowa Rada ma mechanizmy pozwalające zaostrzyć wymagania koncesyjne. Powinny pojawić się tam zauważalne zapisy na temat programów o tematyce społecznej, profilu, audycji lokalnych (w sposób inny niż dotąd) kwot minimalnych corocznych wydatków na pozycje premierowe. Niestety nadawcy telewizyjni robią wiele jeżeli nie wszystko co chcą. Telewizyjna Nasza stała się Czwórką z wyższej półki przy aprobacie Rady. KRRiT powinna badać; jakość techniczną, słowność/terminowość nadawcy, ogólną ocenę kanału, sytuację wewnętrzną i finansową kanału, wreszcie jego wyniki oglądalności. Mamy za mało częstotliwości, żeby miały być od tak zaklepywane Nowa koncesja nie powinna być czymś pewnym
Dlaczego nikt nie walczył o stare logo
Gra niewarta świeczki, nawet gdyby to było możliwe. Puls ma oczywiście statystycznie nieistotną grupkę oddanych fanów, ale kanał nigdy tak naprawdę nie zaistniał szerzej na rynku. Badania telemetryczne Pulsu od momentu powstania nie zachwycały wynikami. Ponadto Puls może być kojarzony z inwestycją Spółek Skarbu Państwa frywolnymi wydatkami tzw. pampersów, religijnym i nadto prawicowym charakterem, kierowanym do wielodzietnych rodzin. Ja tak myślę- choć zaliczam się do elektoratu "Prawa i Sprawiedliwości"

Puls znajdzie inwestora i będzie wielki
Moim zdaniem telewizja nie znalazła go nie tylko ze względu na niepewną koncesyjnie przyszłóść. Polsat przed odnowieniem zdołał uzyskać wycenę i oferty. To Franciszkanie, nie zaś spółka, która powstanie jest właścicielem koncesji oni też muszą/chcą zachować nad nią kontrolę (choć są przypadki, że kto inny jest właścicielem koncesji, inny podmiot nadaje). Dla inwestora jest to duże "Ale"

Sumy deklarowane przez M. Terleckiego są dużo mniejsze niż utopione bez większego efektu przez Telewizję Familijną. A ten profil wymaga naprawdę dużej gotówki

inwestorowi zagranicznemu będzie zależeć na koneksjach politycznych i dobrych układach z władzą
Taką absurdalną tezę wyczytałem w jednej z gazet Wszyscy polscy nadawcy są jakoś politycznie ustosunkowani. Puls jest łączony z "pampersami", w pamięci zapadła mi obecność Mariusza Waltera w sztabie A. Kwaśniewskiego w dniu wyborów, Zygmunt Solorz wybiera polityków do audycji, a afera Rywina odsłania nowe poziomy relacji Canal+ Polska ze światem polityki. Chyba najbardziej apolitycznym projektem był RTL7 po 1998 roku.

Co teraz?
Uważam, że Krajowa Rada powinna odebrać Pulsowi koncesję lub wstrzymać się z nowym procesem do naszego wejścia do Wspólnot Europejskich. Nie tylko Franciszkanie mogą zbudować taką telewizję, a dopuszczenie do starań największych europejskich nadawców gwarantowałoby ożywienie rynku. Ostatnie lata pokazały, że nie jesteśmy rajem dla inwestycji tylko na tym tracąc. Może jednak unijna ekspansja unormalizuje za kilka lat nasz rynek mediów unormuje się, a RTL, SBS i Viasat przychylnym okiem spojrzą na Polskę?

Jeżeli koncesję obejmie zagraniczny koncern – podatki będą płacone za granicą
Holding ITI jest władany przez spółki zarejestrowane na Antylach, Polsat – holenderską Polsat Media BV- donosiła niedawno Polityka

Zagraniczne imperium telewizyjne nie tylko gwarantuje dopływ świeżej krwi, pobudzi senny rynek i zmusi nadawców do działania. To szansa na rozrywkę na europejskim poziomie, ale też nowe miejsca pracy. Odżyłyby studia opracowań i producenckie, młodzi, pomysłowi realizatorzy znaleźli by dla siebie szansę. Nowe produkcje, inwestycje w film i serlial. Może nawet podupadła sztuka animacji wróciłaby do łask?

Jeżeli nie puls to kto
Czas na odrobinę zamieszania. Tele5 i TRWAM na koncesję ponad regionalną raczej szans raczej nie mają. Nawet w swoim ograniczonym zasięgu mają duże problemy ze stworzeniem jakościowego programu. Należy się spodziewać, że Krajowa Rada monitoruje ich postępy i ocenia możliwości. Z polskich stacji- pamiętajmy, że ma to być kanał o charakterze ogólnym- pozostaje TV Centrum. Puls mógłby pozostać kablowo satelitarną stacją religijno-publicystyczną
.

Autor: Rafał S