Telewizja Puls nagle i niespodziewanie zniknęła z naszych ekranów 1 kwietnia, lecz nie był to niesmaczny żart. Dwa kanały Franciszkanów zastąpiono planszami o czasowo wstrzymanej emisji. Nie jest to dobry moment na uszczuplanie ofert ani dla sieci kablowych, które muszą radzić sobie z zeszłorocznym prezentem z Sejmu wyłączając kolejne kanały, ani platform, które od lat, najwyraźniej z trudem starają się załatać ofertowe dziury.
Pragnę przypomnieć jedno. Podobny problem w 1999 miała nieistniejąca już Nasza TV, kiedy to obsługująca ją, związana z Polsatem spółka nadawcza wyłączyła jej nadajniki. Wtedy to najszybszym refleksem wykazała się Wizja TV. Wyposażyła telewizję w sprzęt nadawczy i przyjęła na swoje transpondery.Wóz transmisyjny platformy był widoczny przed budynkiem stacji. Niestety- ani Polsat, ani Cyfra to nie Wizja. Kanał ten można uratować, czy też- przedłużyć jego egzystencję. Zakodowanie i proponowanie na zasadach wyłączności jest szansą, którą można wykorzystać marketingowo, nawet niewspółmiernie do faktycznej roli tego kanału na rynku, choć ma bazę oddanych widzów.
Powinien umieć to wykorzystać Polsat. Perspektywa utraty kanałów TVP, start pakietu Discovery w Cyfrze, co sprawia, że atuty jego platformy topnieją -tylko Le Cinema nie jest jeszcze dostępna u Francuzów. Czy ktoś przygarnie Puls? W szczególnie trudnej sytuacji jest jednak Astra. Od miesięcy stara się walczyć o swoje miejsce na polskim rynku i krajowych kontrahentów. Nie może sobie pozwolić na zmniejszenie polskojęzycznej oferty. Nie chcę aby zabrzmiało to krzywdząco lub uszczypliwie dla tego operatora. Zawsze uważałem go za wybór lepszy, bardziej nobilitujący, zachodni i uporządkowany dla polskich kanałów od konkurencji. Oczywiście mówię o sytuacji, gdy większa liczba stacji dokonuje wyboru satelitarnej pozycji. Nie mniej trudno nie zastanawiać się nad tym, że zniknięcie Pulsu zbiega się w czasie z umową Astry z inną polską stacją o podobnym charakterze- TV Trwam. Zaległości Pulsu zapewne nie pojawiły się wczoraj. Trudno nie odnieść wrażenia, że Astra znalazła swoiste zastępstwo, zważywszy na skalę przedsięwzięcia O. Rydzyka. TV Trwam- ze swym tanim sprzętem odbiorczym może być tym dla Astry na polskim rynku co Wizja TV w 1998 roku. Nawet przeciwnicy uczestnictwa spółek państwowych w to przedsięwzięcie muszą uznać, że jej unicestwienie byłoby jeszcze większym marnotrawstwem
Autor: Rafał S