Jak kiedyś pisałem nigdy nie lubiłem polskich kreskówek. Bolek i Lolek, Reksio czy Zacazrowany ołówek nigdy nie wydawały mi się ani szczególnie zabawne, ani mądre, ładnie zanimowane, pouczające czy nawet słodziutko głupiutkie. Minimax zamierza poldkim bajkom poświęcić 3 miesięczny cykl. Wśród nich pełnometrażową animację, opartą na jednym z najpopularniejszych animowanych seriali w Polsce, pt. Filemon i przyjaciele. Bohaterem jest mały, ciekawski kotek mieszkający w wiejskiej chatce. Dla sympatycznego Filemona świat jest wielką krainą czarów, dlatego dziwi się wszystkiemu: skrzypiącej podłodze, mydlanej bańce, śniegowi osiadającemu na nosie. Denerwuje to niekiedy Bonifacego, starszego, doświadczonego kota, wiecznie wylegującego się na piecu. Mimo, że Filemon jest dla niego naiwnym głuptasem, pomaga mu czasami rozwikłać fascynujące tajemnice natury. We wrześniu widzowie obejrzą a także Siedmiomilowe trampki, Kaczorka Felusia i Niezwykłe przygody pluszowych misiów. Pod koniec miesiąca MINIMAX pokaże słynną adaptację powieści popularnego pisarza amerykańskiego Franka L. Bauma – Mamo, czy kury potrafią mówić? zrealizowaną w konwencji filmu aktorsko – lalkowego. Film łącząc rzeczywistość ze światem wyobraźni dziecka opowiada historię przyjaźni małej dziewczynki z tytułową kurą. W październiku MINIMAX zaproponuje młodym widzom kolejne znane bajki: Podróż zaczarowanym ołówkiem, Zimę w dolinie Muminków. "Rycerzyka Czerwonego Serduszka"
i "Tajemnice szyfru marabuta" Przy tej okazji, mała uwaga. Polskie studia animacyjne o ile jeszcze funkcjonują znajdują się w wielkim kryzysie. Ciekawi mnie, dlaczego lokalna telewizja w Ostrawie może produkować kilka tytułów rocznie, a żadna z polskich ogólnokrajowych stacji nie widzi i nie zgłasza zapotrzebowania na polską kreskę. Wcześniej studia narzekały na brak sprzętu. Pomijam, że filmy Disneya latami rysowane były ręcznie i malowane farbami a jednak wyglądało to dużo ładniej niż np "Królestwo Zielonej Polany". Przede wszystkim nastała moda na komediową animację brzydką-gatunek zupełnie w Polsce nieznany- South Park, Duckman czy Jerry i paczka wcale nie są ładnie animowane, za to absurdalny humor przebija wszystko. Dziwi mnie, że żadna stacja nie interesuje się polskimi Simpsonami czy Głową rodziny. Sądzę, że można by pokusić się o nakręcenie pilota i przedstawienie go nadawcom. Źródłem pomysłów mogą być też polskie komiksy np. "Kajko i kokosz" czy "Skąd się bierze woda sodowa", które na pewno przyniosłyby kanałowi ktory zaryzykował rozgłos
Autor: Rafał S