Wszyscy pamiętamy ją jako żywiołową prowadzącą z Polsatowskiego popołudniowego programu sprzed lat, "Hallogramy". Jako polska Jenny McCarthy wypadła może nie najlepiej łącząc młodych i samotnych w "Rykowisku", ale też i rodzimej wersji "Singled Out" daleko było do oryginału. Łucja Kryńska - bo o niej mowa- została jednym z gospodarzy nowego reality show "Amazonki" od 8 lipca na antenie Polsatu i TV4. Co robiła przez ostatnie lata? Znana wielu widzom tylko z imienia z audycji , które nazywała "Underground tv" zdobyła - a dokładniej prawie został jej bowiem jeden egzamin z ginekologii- poważany wcale nie medialny zawód- kończy studia medyczne i to w tym kierunku poszły jej życiowe plany. Sama uważa się za osobę niepoważną. Marzy o stworzeniu dziedziny lekarskiej, która pozwalałaby kompleksowo zająć się i matką i dzieckiem np jogga dla mam. Jak traktuje swoją rolę prowadzącej w "Amazonkach"? Jako nowe wyzwanie, nie tylko medialne, ale także psychologiczno-socjologiczne. To, czego się podejmuje, musi ją ciekawić, i tak jest właśnie z tym programem. Fascynują ją ludzkie zachowania, szczególnie w takim programie, gdzie wszystko może się wydarzyć. Może także poobserwować ludzkie zachowania, poznać siebie i innych. Pojawienie się reality show uważa za naturalny kierunek, w którym ewoluje telewizja. "Media nie są rzeczą stałą, wciąż się zmieniają. Telewizja to obraz nas samych. Ludzie potrzebują czegoś "żywego", dlatego reality show ma rację bytu. Jest to bardzo ciekawy proces - uważa Łucja. W związku z tym, że jest bardzo ruchliwym człowiekiem, nie może usiedzieć na miejscu, ciągle zmienia mieszkania. Łucja świetnie dogaduje się ze swoim chłopakiem. Jeśli dysponują pieniędzmi, nie kupują nowej pralki, ale wyjeżdżają na przykład w góry. Wspólnie jeżdżą na rowerach, pływają, a nawet latają na glajtach (Kola, jej chłopak, zajmuje się dystrybucją napędów do nich!). Marzy im się szybowiec lub chociażby zrobienie kursu szybowcowego...Oprócz tego jeździ na rolkach, wspina się po skałkach, "łazi" po jaskiniach, jeździ konno, jeździ na snowboardzie. Widać więc, ze jest zagorzałą fanką sportów ekstremalych. Cieszy ją, że ludzie wymyślają coraz to nowe rzeczy, którymi można się zająć i zachwycać - bungee, spadochrony, łaziki, spływy kajakowe. I uważa, że trzeba spróbować wszystkich tych rzeczy, póki jest się młodym. Trzeba być po prostu szczęśliwym. Jest zagorzałą fanką radiowej parodii reality show pt. "Dwa Braty", nadawanej w Radiostacji. Za materiały dziękujemy TV Polsat
Autor: Rafał S