Tego lata miało pojawić się coś czego jeszcze nie widzieliśmy. Od kilkunastu dni Polsat intensywnie zachęca do oglądania swojego nowego programu "Dyżur" Nowego raczej- tylko z nazwy i oprawy. Jeżeli nadawca czymś zaskakuje to tylko tym, że po deklaracjach i próbach cofnięcia prime-time o godzinę w ramówce swój nowy-stary magazyn sensacji czyni niejako perłą programu spychając go na niezwykłą dla tego gatunku porę: 20:00. Zmiany w stosunku do poprzednika: "interwencji"- wydają się kosmetyczne. "Dyżur" wygląda ładniej. Pozostał ten sam prowadzący. Program podkreśla swą bliskość z widzem eksponując w wirtualnej dekoracji numer telefonu.
Najbardziej dziwi jednak sezonowość magazynów sensacji w polskiej tv. Zmieniają nazwy i pory, zamiast rozsądnie wspierać jedną markę. Najbardziej konsekwekwentny przez ponad 2 lata był chyba RTL7 z najlepszymi efektami.
Autor: Rafał S