RTL7 zgodnie z planem likwiduje swój "flagowy" magazyn; "Misja specjalna" zostaje
Zgodnie z zapowiedziami w przedsylwestrową sobotę RTL7 nadało ostatnie wydanie "Zoomu". Dlatego też druga połowa programu wypełniona została materiałem wspominkowym, który złożył się na ponad dwuletnią historię magazynu. Jak zapewnia stacja w ramówce pozostanie comiesięczna "Misja specjalna"
Jeszcze w 98 roku, kiedy to jesienią równoległą emisję Zoomu rozpoczęła Nasza TV znalazł się on w czołówce trzech najchętniej oglądanych audycji o tej porze, a niektórzy internauci spekulowali, że zmusi to TVN do kolejnego przesunięcia godziny emisji "Faktów". Po rozstaniu z dzisiejszą "Czwórką" wydawało się, że RTL7 tylko zyska na rozpopularyzowanym przez "Naszą TV" programie, jednak coraz częściej zaczęły pojawiać się powtórki materiałów.
Zastąpienie "Zoomu" nowym niewypróbowanym programem jest o tyle ryzykowne, że gdyby "W Akcji"(od 2.01 a nie 5.01 jak napisaliśmy kilka tygodni temu) okazało się przysłowiowym "niewypałem", których stacja miała już kilka w... zeszłym roku to kanał nie ma do czego wrócić. Choć nowy magazyn okazuje się być przedsięwzięciem na niemałą skalę, co cieszy, bo niektórzy przypuszczali, że będzie to realizowania tanim kosztem audycja złożona w stylu Real TV. Z widzami pożegnał się Artur Sokołowski, znany też jako lektor filmowy i prezenter radiowy, który to prowadził "Zoom" od początku zespół w zespół z Anną Czarnecką. Kiedy ta odeszła na urlop macierzyński zastąpiła ją z powodzeniem Magda Mołek, której osobowość dodała tylko audycji dynamiki
Autor: Rafał S