Planowane przywrócenie licencji ustawowej jest wydarzeniem, którego znaczenie trudno nam było zrozumieć. Sieci wyłączyły te kanały, które musiały, a skoro nie zamierzają ich wprowadzać korzystając z tej szansy warto zapytać czemu ma służyć ten darowany operatorom czas. "Przywrócenie kanałów jest uzależnione przede wszystkim od rezultatu tych rozmów z nadawcami. Są obecnie prowadzone są rozmowy z nadawcami niektórych programów obcojęzycznych, w tym kanałów niemieckojęzycznych"- stawia sprawę jasno Dorota Zawadzka, rzecznik UPC TK. A rozmowy te warto dodać w imieniu sieci prowadzi UOGiKK. Dzieje się tak, pomimo nisiej oglądalności tych stacji- "W gronie naszych abonentów są osoby, które chętnie oglądają kanały obcojęzyczne - uczą się lub znają języki obce. Dlatego kanały te są dla nas ważne, dlatego czynimy starania, aby móc część z nich przywrócić.". Czas ma - jak wyjaśnia Zawadzka- umożliwić ma szerszą dyskusję nad nowelizacją prawa autorskiego, pełną, o którą od lat apelują kablarze "Na rynku praw autorskich nadal, niestety, panuje chaos,
organizacji tych jest wiele, a ich kompetencje niejednokrotnie nakładają się. Tymczasem operatorzy chcieliby wiedzieć komu, ile i za co mają płacić- mówi nam rzecznik. Trudno też odmówi jej racji- całej sprawy można by uniknąć. Nie musiało dojść do interwencji ambasadorów, Rzecznika Praw Obywatelskich, ani KPP. Ale cóż- oto Polska właśnie?
Autor: Rafał S