Nie zająłbym się tym tematem, gdyby znajomy nie przysłał mi chyba kilkanaście dni temu artykułu z pewnego wortalu medialneego. Gdybym ze swego bazgrania czerpał jakieś profity zapewne interesowałoby mnie co piszą inni. Mam jednak ten luksus, że mogę- wyjąwszy SDTV, którego forum jestem i byłem aktywnym uczestnikiem - na inne strony zaglądać sporadycznie i bez emocji czy dziwnej potrzeby rywalizacji. Tekst dotyczył TVP. Powołując się na Rzeczpospolitą autor ogłosił, że platforma zawarła umowę z nadawcą publicznym, a w sprawie tej Robert Kwiatkowski porozumiał się z Lwem Rywinem. Problem jednak w tym, że gazeta napisała coś zgoła innego- operując w sferze prawdopodobieństwa zawarła przypuszczenie, iż TVP mogła wyrazić zgodę na swą obecność na platformie Polsatu za kolejną współpracę sportową- o co chodziło jest w tej chwili nieistotne, a więc kontekst absolutnie pominięty w omówieniu. Dlaczego ważny? Albowiem Rzeczpospolita temat umowy Polsatu Cyfrowego z TVP umieściła już także w ramach współpracy nadawcców przy okazji piłkarskich Mistrzostw Świata. Wtedy okazało się to nieprawdą. Teraz - jak się dowiedziałem- również zaprzeczają temu przedstawiele Polsatu. Zapewne ten temat - podobnie jak fuzja Wizji i Cyfry na łamach Wyborczej czy sprzedaż Canal+ Polska w PB będzie się w prasie przewijać dopóki się nie ziści.. Innym ciekawym elementem jest rola Rywina, którą wortal przedstawił jako osobę pociągającą za wszystkie sznurki, z którą konsultowane są wszystkie decyzje. Pomyślałem- mógłby przycichnąć choćby na czas afery. Okazuje się jednak, że taka konstrukcja zdania wyrosła z niezrozumienia źródła. Rzeczpospolita przedstawiła Rywina w kontekście historycznym- wcześiej co do obecności TVP w Cyfrze+ porozumiał się z Kwiatkowskim i chodziło tylko o to. Nie zmienia to faktu, że Rywin pozostaje wpływową osobą polskich mediów. Choć wycofał się z Rady Nadzorczej właściciela Canal+ Polska to współtworzone przez niego spółki dalej w tej inwestycji funkcjonują. Tymczasem afera Rywina traci szanse na wyjaśbnienie. Michnik zrzuca winę na Rywina i Kwiatkowskiego, Kwiatkowski na Michnika. Nikt nie pyta o mocodawców z elit władzy. Moim zdaniem- Sprawa przecichnie, choćby trzeba było poświęcić prezesa TVP, co jest i tak niską ceną. Co do obecności TVP w Polsacie, doceniam jej walor prestiżowy, nobiliujący platformę. Ofertowo jest moim zdaniem jednak zbędna. Jeżeli z 15 milionów rodzin poad 370 tys. kupuje dekoder, to czyni to w proporcji osoby mające problem z odbiorem zjawiskiem marginalnym. Nie jest rolą plaformy cyfrowej bycie przytuliskiem dla darmowych stacji, nie mniej wierzę, że TVP w końcu się w Polsacie oficjalnie pojawi
Autor: Rafał S