”Daję słowo” to najnowszy teleturniej na antenie TV 4. Program dla miłośnikówłamigłówek słownych i konkursowych zmagań o wysokie wygrane, który zdobył sobie już popularność w kilku krajach Europy. Teleturniej nagrywany będzie w nowoczesnym wrocławskim studiu z udziałem publiczności, a poprowadzi go Paweł Orleański.
Zabawa polega na odgadywaniu haseł na podstawie lakonicznej podpowiedzi oraz liter ujawnianych stopniowo na życzenie zgadującego. W grze bierze udział trzech zawodników - każdy z nich ma 4 minuty w ciągu których musi odgadnąć kolejno 14 haseł o coraz większej liczbie liter (od 4 do 10). Wszyscy uczestnicy mają osobne zestawy haseł do rozwiązania i własne konta, na których gromadzą pieniądze. Każda litera w haśle opowiada kwocie 100 zł., która zasila konto zawodnika jeśli podał prawidłowe hasło lub uszczupla to konto jeśli nie odgadł lub poprosił o odsłonięcie litery. Zwycięzcą tej rundy jest gracz, który zgromadził największą sumę na koncie w najkrótszym czasie. Przechodzi on do rundy finałowej. W tej rundzie pojawia się 10 literowy wyraz do odgadnięcia. Jeśli gracz odgadnie hasło w ciągu 10 sekund, podwaja swoją wygraną. Jeśli mu się to nie uda, traci za każdą literę określoną kwotę
Nabór do programu odbywa się za pomocą zgłoszeń sms-owych, zawodnicy wyłaniani są w castingach przeprowadzanych we Wrocławiu. „Zgłaszają się najróżniejsi ludzie - od matek wychowujących dzieci po inżynierów i chirurgów. Wybieramy tych, którzy mają coś fajnego do powiedzenia, ciekawą osobowość, różne zainteresowania i potrafią się dobrze bawić” - mówi Tamara Aagten, reżyserka teleturnieju, która od 3 lat związana jest z ATM.
„Wyjątkowość tego teleturnieju polega na tym, że w niezwykle krótkim czasie można wygrać naprawdę sporą sumę - prawie 10 tysięcy złotych. O wygranej zaś nie decyduje encyklopedyczna wiedza, lecz przede wszystkim umiejętność wykorzystywania skojarzeń słownych, swego rodzaju spryt i refleks. Nawet wielka wiedza i oczytanie nie gwarantują przewagi w tym quizie. Nie jest to też typowy statyczny teleturniej, utrzymany w poważnej, pełnej napięcia atmosferze, lecz dynamiczna gra w szybkim tempie i nieco lżejszym tonie”. Paweł Orleański, aktor teatralny, który ma również za sobą rozmaite doświadczenia telewizyjne, zdaniem reżyserki idealnie pasował do roli prowadzącego - „nie jest chłodny, ale też nie do końca „zwariowany”. Ma poczucie humoru i po prostu budzi sympatię. Chociaż nie może podpowiadać uczestnikom, stara się ich mobilizować i „odstresować”. Jest radosny i bardzo autentyczny przed kamerą, widać, że naprawdę chce wydawać te pieniądze”.
Program nagrywany jest na najwyższym realizacyjnym poziomie, przy wykorzystaniu najnowszych technologii w dużym, nowoczesnym studiu, zdolnym pomieścić siedemdziesięcioosobową publiczność.
Autor: Rafał S