Telewizja, HDTV, Media, Radio, HD, Polska, Satelita, Online, Internet, News, Seriale, TV

Noworoczne podsumowania: Tele5- utracona szansa

Polski rynk telewizyjny upada. Z rywalizacji rezygnują kolejni zagraniczni nadawcy. W takiej to atmosferze, w pierwszych miesiącach 2003 roku oczekiwaliśmy startu Tele5. Nie dlatego, że ktokolwiek był pod wrażeniem dotychczasowych osiągnięć nadawcy, który może pochwalić się nieśmiertelną Polonią1- po upadku RTL7, kiedy to nic godnego uwagi nie pojawiło się w zamian, wielu zdało sobie sprawę, że rynek i wybór się kurczy. 3 liderów dzieli tort między siebie- nadawca publiczny mA 3 ogólnopolskie kanały z Polsatem kojarzone jest TV4, a tvn zyskał Siódemkę. Tele5 zebrało kilka znanych nazwisk, a także osoby znane mi z ich wkładu w inne projekty telewizyjne od kuchni. Nadawca przedstawił jakiś pomysł na swój program. Pomyślałem, przy skromnych założeniach i konsekwentnie realizowanym budżecie- coś dobrego może z tego wyjść. Oczywiście, nic rozmiarów tv Polsat, ale Anna Czarnecka czy Andrzej Muras stali się gwarantami jakośc. Oczywiście pierwszy probem pojawił się już w teorii. Czy oferta europejska i telewizja bez przemocy jest w stanie zainteresować odpowiednio dużą grupę odbiorców. Dariusz Przychoda, którego wywiad znajduje się w archiwum trochę na siłę uzasadniał te plany. Ale pomyślałem wtedy- brak odpowiednio głośnych seriali można nadrobić rozpoznawalnośią, zapadającą w pamięć interakcją z widzem, z gwiazdami programu wchodzącymi o stałych zapamiętywalnych prach na żywo na antenę i wciągających go czy do dyskusji czy też gry. Jednym z najbardziej lubianych programów Veronica 5 jest popołudniowy program studyjny Veronica Live. To już pojawił się pierwszy zawód- wstawki z udziałem prezenterów pojawiały się w porach absolutnie dowolnych odtwarzanych z taśmy. Co do seriali- wiele sobie obiecywałem po planach budowy odpowiedniej biblioteki programowej. Jest kilka głośnych seriali europejśkich, które chciałbym obejrzeć, wywiad czy biografia nie muszą być amerykańskie. Zaskoczył mnie nawet wysoki poziom cykli i dokumentów. Ale tu pojawia się problem- większość materiałów jest i było niskiej jakości technicznej to irytuje nawet do dziś. Część innych- jest po prostu stara i to nie w sensie klasyki- zwyczajnie nieaktualna. Odnosi się wrażenie, że ktoś chce zrobić telewizję tanim kosztem, jak gdyby zamiast starannej selekcji kupowano taśm na kilogramy. Serial aamerykański wcale nie jest rozwiązaniem lepszym- polskie telewizje zdominowane są przez amerykańskie nijakie pozycje i też nie zwracają tym uwagi. W archiwach BBC, Channel4 i Channel5 jest kilka rzeczy godnych uwagi, nagradzanych lub kontrowersyjnych. Sam mógłbym wskazać kilka od science fiction po sitcomy. Bardzo dziwię się, że nie postawiono na opery mydlane- dobre, nowsze, one przyciągają najszybciej. Unikamy Ameryki? No to może coś z Australii i Nowej Zelandii- Sąsiedzi i Far and Away, ten ostani okazał się hitem Ch5. Raz na jakiś czas warto by też zrobić coś innego- może raz w tygodniu nadać dobry europejski spektakl lub operę czy teatr telewizji? Dalszym problemem Tele5 jest oprawa. Tego po prostu nie da się oglądać- w ciągu kilku miesięcy przeszliśmy od źle do gorzej. Dobrym posunięciem były nocne erotyki. Podejrzewam, że osiągają dobre wyniki. Przebiłbym to wieczornym pasmem kontrowersyjnych dokumentów, w których dominują seks i skandal oraz młodość. Przede wszystkim, nic co nie byłoby nowe bez widocznego powodu- to wudać kiedy nadawca oszczędza. Niewłaściwe poprowadzono kampanię startową- "Wilk i kapturek" to dziś temat żartów. Oddając sprawiedliwość- nie wiem czy jakakolwiek akcja na tak krótką metę, chyba że wywołująca skandal jak pewnego radia, odniosłaby lepszy skutek. Nie chcę zagłębiać się w sytuacji Fincastu ani jak już zbywało w sieci , spekulować na temat tej inwestycji. To od Fincastu zależy teraz czy zechce się uratować. Potrzebuje planu, pomysłu, pieniędzy i chęci. Najlepsze wyniki od startu to dobry prognostyk. Przyznam, że sam czuję się lekko oszukany, kiedy rozwiewa się załona dymna. Ale dobra wola i ktoś kompetentny przy sterze- moim zdaniem ratowanie "5"to przede wszystkim wyzwanie. Co się stało z planowanym Studiem Otwartym i zapowiedzianymi jako gwiazdy Reszczyńskim i Małcużyńskim? To się nigdy nie ziściło, nikt do dziś się z tego nie wytłumaczył. Jeżeli za kilka lat będzie mi dane startować z własnym kanałem kablowym, chciałbym właśnie żeby był dokładnie taki: oparty na ludziach, interaktywny, otwarty na widza, dynamiczny, w dużej mierze studyjny, gdzie można mieć i wypowiadać własne zdanie. O moich obecnych fascynacjach jednak przy innej okazji. Dobry wynik tele5 zaskoczył mnie- myślałem, źe kanał zniechęcił swoją jakością i nie obędzie się bez rebrandingu albo kampanii wizerunkowej. Ale... Jest dobrze, nawet bardzo

Autor: Rafał S