Aktywny rok zakończony niezbyt impoonująco
Dla nadającej z Luksemburga RTL7 był to prawdziwie aktywny rok. Przypomnijmy: w kwietniu zmieniła wizerunek i ramówkę wprowadzając kilka ciekawych polskich programów. Trudno jednak było nie odnieść wrażenia, że właściciele kanału żądali natychmiastowych rezultatów. Audycje, które szybko nie spełniły pokładanych w nich oczekiwań błyskawicznie zastępowano nowymi. A przecież wiele z nich - gdyby tylko dano im szansę- mogły stać się hitami stacji. Zamiast tego ciągłe roszady w ramówce nie tylko nie pomogły rozwijać przyzwyczajenia widzów, ale też osłabiły wyniki tych programów, którymi zastąpiono poprzednie.
Jeszcze w wakacje rzecznik RTL7 zapewniała, że "Zwariowana kamera" radzi sobie doskonale, tymczasem ten ciekawie zrealizowany i zmontowany program oparty na prostym pomyśle ukrytej kamery nie dotrwał nawet do końca roku. Cóż... wielka szkoda. Prowadzony przez Pawła Oksanowicza satyryczny magazyn "Siedem na Siedem" zniknął przed wakacjami, pomimo, że jego humorystyczna formuła i niezwykle znami i zabawni goście pozwali wierzyć, że pomysł dalej się rozwinie. W lutym 2001 zakończy się emisja szeroko rozreklamowanego teleturnieju "Podaj dalej" O całej gamie programów, które przez ostatnie miesiące przewijały się w ramówce stacji chyba tylko po to, by zniknąć niemal tak szybko jak się pojawiły nawet nie warto dłużej się rozpisywać, choć każdy z nich ("Wierzcie lub nie", "Beczka śmiechu", " Śmiechoteka" ) mogły po odpowiednich zmianach zyskać wysoką oglądalność. Programy zaproponowane w zamian to nadal nie to, a do tego jest ich coraz mniej.
"Bliżej ciebie" pojawiający się co miesiąc cykl reportaży nie grzeszy oryginalnością, podobnych programów pełno w innych stacjach, formuła paradokumentu jest już męcząca, a częstotliwość emisji zastanawia, czego nadawca po nim oczekuje. "Wieczór z reklamą" to dość dziwna, choć poprawnie zrealizowana mieszanka humoru i informacji. "52 minuty" , choć to najciekawsza chyba z obecnie emitowanych polskich produkcji powinna spuścić z tego niezwykle sensacyjnego tonu. W komentarzu prowadzącej Danuty Kondratowicz wszystko co oglądamy przedstawione jest jako temat dnia. Nawet jeżeli mowa o młodych milionerach czy ludziach niepełnosprawnych- wszystko jest skandaliczne bądź sensacyjne. I w imieniu jakiej to większości wypowiada się mówiąc "dla nas. jest to .." Do jakiej grupy przeciętnie zwyczajnych ludzi skierowany jest ten program?
W kwietniu z anteny zniknęło "7 minut"- wtenczas postawiono na "Zoom", który to zakończył swój żywot w grudniu. Zamiast tego zaproponowano nam wyjątkowo przereklamowany magazyn "W Akcji". Kiedy zaś zabrakło nowych polskich programów stacja zaczęła uciekać się do swoich starych praktyk wypełniając ramówkę powtórkami "Czynnika PSI" I "Nieśmiertelnej" Czy Pearson, po fuzji z CLT-UFA właściciel stacji nie może dostarczyć nowej porcji swoich produkcji?
Gdyby jednak te wszystkie polskie audycje zaistniały w kwietniu obok siebie to szanse telewizji byłyby większe
TV4 wydawała się być największym zagrożeniem dla RTL7, lecz ta ostatnia wielokrotnie wyprzedzała konkurentkę. Tu jednak może popełnić kosztowny błąd: to TV4 opiera się na powtórkach seriali z archiwum Polsatu, "Siódemka" musi zaproponować coś innego" AGB ocenia oglądalność RTL7 na ok. 3%, łaskawszy bywa dlań OBOP. Powtórki mogą być skutkiem tego, że nie udało się kanałowi zdobyć prognozowanej do końca roki 7%-towej widowni. Lepiej już jednak nie będzie. Ile razy można oglądać powtórki "Listy zobowiązań" czy "Czy boisz się ciemności"? Czy stacja naprawdę oczekuje, że zdobędzie widza nie serwując mu niczego innego? A gdzie dalsze odcinki "Siódmego nieba", Kameleona" czy "Ziemi: ostatnie starcie"?
Czego więc życzyć RTL7? Cierpliwości i wytrwałości w stosunku do nowych programów i... mniejszej ilości powtórek. Miejmy nadzieję, że czymś nas jeszcze zaskoczy.
Plusy?
Stacja zdecydowała się na polską produkcję w takiej skali, choć nie obliguje jej do tego koncensja. Pojawiła się też na wszystkich trzech polskich platformach. Szkoda jednak, że znowu nie pomyślano o tych posiadaczach odbiorników Wizji, którym platforma złożyła ofertę nie do odrzucenia wykupu sprzętu, a po rezygnacji mogą oglądać jedynie niekodowane stacje i oczywiście o właścicielach niededykowanych tunerów cyfrowych. Wszyscy oni mogą odbierać TV4, która zapewniła sobie brak kodowania w ramach platformy UPC. Aby oglądać RTL7 trzeba mieć aktywną kartę a czy nie mogła dołączyć np. do cyfrowego bukietu siostrzanych telewizji na Astrze?
Autor: Rafał S