Polskie tytuły prasowe coraz częściej kuszą klientów bardziej kosztownymi i lepiej przygotwanymi prezentami. Czasy kiczowatych zabawek dodawanych do numerów chyba odchodzą w przeszłość. Teraz w modzie są specjalne na tę okazję nagrane lub wznowione płyty polskich artystów, Gala zaś ostatnio w cenie poniżej 7 zł wzbogaciła wydanie o pełną kopię filmu z Hugh Grantem i Julią Roberts "Notting Hill" na DVD, a więc ułamek tego ile zapłacimy w sklepie. Tym bardziej dla nich te wyniki mogą być zaskoczeniem. Większość Polaków (63%) nie ma zwyczaju kupowania prasy ze względu na dołączany upominek wynika z sondażu TNS OBOP, zrealizowanego w czerwcu tego roku. Zaledwie co dziesiąty badany (11%) deklaruje, że często zdarza mu się kupować prasę dla załączonego do niej gadżetu. Nie znaczy to jednak, że polscy klienci nie lubią upominków prasowych. Znaczna grupa Polaków określa je co prawda jako mało przydatne (36%) lub niskiej jakości (48%), ale twierdzi jednocześnie, że gadżety stanowią miły dodatek do kupowanego tytułu. Co więcej większości Polaków gadżety nie drażnią (60%), a pomysł ustawy zakazującej dołączania prezentów do tytułów prasowych spotkał się ze aprobatą zaledwie co dziesiątej osoby (11%). Najatrakcyjniejszymi gadżetami dla polskich konsumentów są: płyty (78%), próbki kosmetyków (27%), krzyżówki, horoskopy (20%), książeczki z przepisami kulinarnymi (19%), drobna biżuteria, wisiorek, bransoleta (13%) oraz torba (11%). Upominki dołączane do prasy największym zainteresowaniem cieszą się wśród nastolatków (55%)
i trzydziestolatków (51%), najmniejszym zaś wśród osób najstarszych (17%).
Autor: Rafał S