Przedstawiciele Napstera, usługi oferującej możliwość darmowego kopiowania muzyki z komputerów innych użytkowników zapowiedzieli, że w ten weekend odetną dostęp do pierwszej próbnej partii miliona utworów, prawa autorów i producentów których były przez serwis naruszane. Choć do uzgodnienia pozostały jeszcze niektóre kwestie, nazwy piosenek mają być monitorowane i odfiltrowywane te, do których przyznają się koncerny nagraniowe. Jest to pierwsza ugodowa postawa Napstera, który dotąd podkreślał, że nie jest w stanie tego robić. Zmiana stanowiska wynika jednak z faktu, że wolałby kontrolować się sam
Autor: Rafał S