Kiedy telewizja FOX zapowiedziała emisję reality show z kolejnym miliarderderem krytycy byli sceptyczni, traktując pomysł raczej jako wypełniacz ramówki do czasu wznowienia emisji "Idola" w styczniu. Dwie inne stacje już muały w swojej ramówce programy oparte na podobnej formule- jeden z najbogatszych ludzi w kraju szuka nowego pracownika odrzucając kolejnych kandydatów.
Dodatkowo FOX postawiło na Sir Richarda Bransona, właściciela Virgin, marki pojawiającej się na prawie wszystkim od sieci sklepów po telefonię komórkową i wytwórnię płyt. Branson jest brytyjczykiem podczas gdy Trump i Cubain są ucieleśnieniem amerykańskiego mitu o pucybucie. Możliwe zatem, że nie znalazłby wspólnego języka z amerykanską przecież widownią.
Niedawno jednak FOX zdradził, że "Zbuntowany miliarder" jak sam siebie i swój nowy program nazwał Branson ma wyłonić nowego prezesa globalnego imperium Virgin. Zadania jakie otrzymają pretendenci nie zawsze będą konwencjonalne. Obejmować mają np. skoki ze spadochronem i sporty ekstremalne. Bo i takim niekonwencjonalnym, kochającym ryzyko miliarderem jest sam Sir Branson. Któż inny powierzyłby losy wielomiliardowego imperium finaliście telewizyjnego programu?
Autor: Rafał S