Porażką skończyła się próba przeniesienia kinowego hitu minionego roku, filmu "Moje wielkie greckie wesele" na mały ekran. Nakręcono tylko 7 odcinków sitcomu z praktycznie tą samą obsadą, z wyjątkiem narzeczonego- Johna Colberta, który był już związany kontraktem i podkładanym śmiechem, lecz już teraz zapowiedziano, że "My Big Fat Greek Life" nie powróci na antenę tej jesieni.
Pilot okazał się przebojem, ale twórcy mieli ogromne problemy z określeniem w jakim kierunku ma toczyć się akcja, czym ma w zasadzie być ten serial, humorem, tempem, fabułą. Częste też były twórcze konflikty z główną aktorką, producentką i scenarzystką, Nią Vardalos.
Udane "przeszczepy" to min. "Stargate SG-1", "Spokojnie tatuśku" czy "Clueless"
Autor: Rafał S