Pytasz o Polsat? Odpowiadam Rambo, Rocky i disco-polo - takie są moje skojarzenia z tą telewizją.
Jednakże trudno mi wypowiedzieć się o jej obecnej zawartości. Jako abonent Cyfry+ nie mam do niej dostępu i oglądam jedynie przelotnie podczas wizyt u znajomych czy w hotelu. Co zapamiętałem z ostatnich miesięcy? Na pewno Idola 2, który był całkiem udanym sequelem. Doskonale jednak wiemy jak skończyły się kariery "gwiazd" pierwszej części. Materiał na poziomie nagrała tylko Ewelina Flinta i Tomek Makowiecki. Alicję Janosz, de facto zwycięzce pierwszej edycji wykończyły tandetne teledyski i pospolite popowe brzmienie. Pozostały jej chyba tylko koncerty przy okazji otwarcia nowych supermarketów...
A czym kojarzy mi się program "9 niezwykłych tygodni", następna sztandarowa pozycja stacji? Z nieeleganckim pozbyciem się Janusza Weissa z powodów pozamerytorycznych. Chyba nie tak powinno postępować się przy dużych produkcjach w poważnych telewizjach komercyjnych. To właśnie najbardziej razi mnie w Polsacie - chaotyczne dzialania na każdej płaszczyźnie działalaności. Czasami mam wrażenie, że osiedlowe kablówki mają lepiej opracowany plan rozwoju niż inwestycje Z. Solorza (chodzi mi tutaj szczególnie o słoneczną platformę, Polsat 2 i TV4 - te dwa ostatnie kanały zmieniają profil co roku...).
Mimo wszystko uważam, że taka telewizja jak Polsat jest potrzebna. Zbyt głęboko zakorzeniła się w świadomości polskich widzów. Czas jednak zdecydować się na profil. Wprowadza się programy pokroju WillaX, zeby później poinformować o chęci trafienia do odbiorców z wyższym wykształceniem poprzez nowe Informacje. Polsat to też jedyna opozycja dla radzącej sobie coraz lepiej i poczynającej coraz grozniej na rynku grupy ITI. Brakuje silnego kandydata w rodzaju Viasatu, który mógłby zgarnać koncesję Polsatowi sprzed nosa. A programów Fincastu chyba nikt z nas nie chciałby oglądać naziemnie....
Autor: Patryk