Telewizja, HDTV, Media, Radio, HD, Polska, Satelita, Online, Internet, News, Seriale, TV

Kilka uwag o telewizji

Tele5 kolejny raz, niczym jojo kończy tydzień z wynikiem 0.3%. To już lekko nuży- o czym już pisałem ielokrotnie, aby zacząć poważnie myśleć o tej inwestycji w kontekście zauważalnej choćby pozycji na rynku musi ustabilizować się na pozycji 0.5%. Moje zainteresowanie tą stacją wynika nie z nieuzasadnionego zainteresowania ramówką. Nie przymykam oczu na doniesienia dotyczące jej aktualnej sytuacji, nie łączą mnie z nią relacje koleżeńskie. Powód jest prosty: potrzebujemy na rynku przewrotu. A czas pogodzić się z faktem, że wielki kapitał, który raz wypłynął z Polski- więcej nie wróci. Czy zauważali Państwo jakie programy od miesięcy dominują na listach AGB... Nuda, nuda, nic się nie dzieje, że pozwolę sobie posłużyć się cytatem z filmu? Nie tylko: postawmy sobie pytanie- co to świadczy o naszej kulturze, pomysłowości i elastyczności nadawców? Znajomy powiedział do mnie ostatnio: "Polacy mają taką telewizję, na jaką zasługują". Czy aby na pewno? Męczy mnie ta myśl i chciaem poddać ją dyskusji. Czy taka jest wola widzów, a może wygoda nadawców? Moja rodzina coraz cęściej włącza powtórki sitcomów Polsatu i wieczorną telenowelę- bo nie znajduje nic dla siebie. Ja posiłkuję się Channel5 i szwedzką Czwórką. Jednak analizując ewolucję rynkowej sytuacji każdej ze stacji dochodzimy do zaskakującego wniosku. Jest gorzej. Jakoś więc te schlebianie publicznym gustom nie wychodzi. Aby nie być gołosłownym W tygodniu 11.06-17.06.01 udział tvn wynosił wg AGB Polska, którym się posługuję 18% dziś 12,7%. Polsatu- teraz 17,9% wtedy ponad 20. Faktycznie był to okres BigBrothera, na którym tvn wypłynął, ale cóż to oznacza- szereg wypróbowanych przez lata formatów nie zbliżył nawet do takiego rezultatu. Kanały nie potrzebnie usztywniają się ograniczając poszukiwania do raz sprawdzonych rozwiązań. Ale nie daje to wiele. Kiedyś Polsat wyprzedzał Dwójkę z łatwością, a Jedynkę- Chwilami. Nikt wtedy o Barze nie słyszał. Nadawcy myślą, że mają wypracowaną jakąś formułę sukcesu i muszą dalej brnąć w te pomysły. BigBrother chwycił bo był czymś czego nikt jeszcze w telewizji nie widział. Potrzeba nam zatem rewolucji w telewizji, nowego myślenia o ramówce i to nie znaczy, że kolejnym krokiem powinny być kamery instalowane w klasztorze czy więzieniu. Zoom, Wampir- proste pomysły a chwyciły. Jedno jest dla mnie pewne- tvn powinno skupić się na ofercie pierwszego kanału. Nie może sobie jeszcze pozwolić na inne kanały rozrywkowe. Nie teraz. Wracając do T5. Straszono mnie, już nieraz w towarzyskich rozmowach że za kilka lat może tak wyglądać ofertowo każda polska telewizja. Faktycznie ilość zakupów nowych pozycji w ostatnich latach nie zachwyca. Ale też- pamiętajmy- programy europejejskie, australijskie czy nowozelandzkie pojawiają się w ramówkach najpopularniejszych światowych kanałów. "Far and Away" to przebój Channel5. Viasat i SBS (właściciel nie tylko tvn, ale także szwedzkiej piątki) nie unikają takich pozycji jak "Ruby Wax" "Sąsiedzi", nowy angielski serial "Footballers' Wives", "Ed" i to wcale nie emitowanych w najgorszych możliwych czasach. Są inteligentnie wkomponowanych między amerykańskie hity. RTL7 nadawał niemieckie sensacje i o ile pamiętam oglądały się nieźle. To co je wyróżnia to doskonała jakość techniczna i fenomenalna, profesjonalna oprawa. Z naszym wejściem do Unii czy bez, perspektywy rynku reklamowego będą zawsze dużo gorsze niż na Zachodzie. To fakt. Ale też, nie oszukujmy się- RTL7 pomimo tego, że była bardzo składna, była też kilkakrotnie gorsza od angielskiej odpowiedniczki Channel5. Nigdy nie słyszałem o tak spektakularnych zakupach hitów, produkcjach, umowach na polskim rynku. RTL7 to były zakupy z puszki. Solidne ale nie powalające. Ja mimo wszystko dziwię się, że koncerny nie mają choć malutkich niskonakładowych stacji opartych o ich własną bibliotekę wegetujących w polskim kablu. To prawda, że ceny reklam i rynkowa TVP zniechęca. Ale też bądźmy szczerzy, RTL od początku nie nastawiał się na podbicie naszego rynku, co założył w pierwotnych planach. RTL, Viasat, SBS, mają do dyspozycji nie tylko produkcje innych oddziałów, ale też biblioteki własnych studiów, całkiem poważanych. Czy oglądałbym sąsiadów na RTL7? powiem tak- ostatnio moje wymagania drastycznie się zmniejszyły

Autor: Rafał S