Na 16 lutego telewizja Polsat zapowiada start własnego kanału filmowego- FILMAX. Trudno tego faktu nie skomentować z nutką ironii bowiem jest to najdziwniejsza stacja tego roszaju jaką mieliśmy okazję poznać. Będzie to kilkugodzinny blok dzielący pasmo z dziecięco-młodzieżowym "Juniorem", każdego wieczoru pokazane zostaną trzy produkcje (z ostatnich lat, choć mie hity) powtarzane w rozmaitych układach na wszelkie prawie możliwe sposoby, w pierwszym tygodniu wyemitowanych zostanie pięć filmów. Przypomnijmy ten program platforma zapowiadała jako dodatkowo płatny, jak na razie trudno mówić aby ta oferta była warta dopłacenia kolejnych sum. Przy tem układzie dostrzega się zalety krytykowanych za powtórki kanałów Wizji- TCM i Hallmark. Trudno było spodziewać się kanału rangi Canal+ czy HBO, więcej filmów proponował jednak przez pierwszy miesiąc Polsat 2. Swoją drogą telewizja wydaje się redefiniować niektóre z jasnych dotąd pojęć- telebanking okazał się funkcją telegazety, "cyfrowa jakość" nie oznacza emisji stereo, telewizja bez abonamentu proponuje płatne pakiety, a kanał filmowy to 1 nowość i 2 powtórki. Miejmy nadzieję, że nie jest to produkt finalny, tylko platforma chciała zaproponować już coś płacącym abonentom, skoro musieli uregulować należność za kwartał z góry
Autor: Rafał S