Telewizja, HDTV, Media, Radio, HD, Polska, Satelita, Online, Internet, News, Seriale, TV

Dwa lata Tele5 nasz komentarz

Tele5 przypomina mi słonia w salonie z angielskiej anegdoty. Wszyscy wiedzą jak wygląda sytuacja stacji i z czego wynika, a jednak nikt o tym nie mówi, jakby w nadziei, że gdy zamknie się oczy i nie będzie o nich mówić- problemy znikną. W komunikacie nadawcy czytamy: "W urodzinowych przemówieniach Prezes spółki Fincast (właściciel Tele 5) Vittorio Hemsi oraz Prezes Tele 5 Andrzej Muras podkreślili rozwój stacji, która zdobywa coraz lepszą i coraz silniejszą pozycję na rynku telewizyjnym" W informacjach z zeszłego roku natomiast:" Celem stacji jest osiągnięcie średniego udziału w rynku ogólnopolskim na poziomie 1% do końca roku 2003. " (komunikat z pierwszych urodzin stacji, 28.05.2003). Oczywiste jest, że nie został osiągnięty. Prawda jest też taka, że stacja w ostatnich miesiącach miała najlepsze w historii wyniki, a założenia sprzed 13 miesięcy zdaniem wielu nigdy nie były realne. Jednak co niepokojące, udział stacji, zamiast ustabilizować się w przedziale 0,5-0,7% zyskuje w doskoku by spaść poniżej połowy procenta w innym. Na te wyniki należy też wziąć poprawkę- mieszczą się całkowicie w granicach błędu pomiarowego.

Wydaje się, że szefom stacji tak naprawdę przestało zależeć na zachowaniu wizerunku stacji kiedy byli pracownicy bez skrępowania zaczeli opowiadać prasie o zaległościach w wypłacie wynagrodzeń. Wstrzymanie emisji przez Cyfrę+ także się jej nie nie przysłużyło. Wielka szkoda. Pokładaliśmy w Tele5 duże nadzieje. Mocno jej wyczekiwaliśmy, ale chyba największe zainteresowanie budziła przed startem.

Na początku telewizja miała profil. Oczywiście nie przemyślany i źle dobrany, ale od porzucenia europejskich założeń ramówki opartej na teoretycznym braku przemocy Dariusza Przychody nie wymyślono nic nowego.

Tele5 pod względem jakości obrazu i dźwięku przypomina mi czasy własnych programów osiedlowych kablówek. I nie jest to uszczypliwość. Nie oczekuję emisji w sytemie Pal Plus. Ale odpowiednio ustawiony poziom nasycenia barw, brak "ziarna", wyrazistość obrazu powinny stanowić punkt wyjścia dla każdego szanującego się nadawcy. Być może oburzy to pracowników stacji, których szanujemy, a przez lata polubiliśmy. Ale proszę o jedno- aby cokolwiek spróbowali na Tele5 obejrzeć. To naprawdę trudne. Zresztą - to nie tylko problem Tele5. Obraz iTV przesłania dziwna mgła. To chyba nie problem jakości kopii, choć tak od samego początku tłumaczy to nadawca, obiecując rychłą poprawę- podczas reklam występuje to samo.. Nie jest też to kwestia zamożności stacji. Znam kanały tematyczne, które naprawdę nie podejmują się kosztownych audycji programowych decydując się na audycje z puszki. Co takiego, poza Jerrym Springerem, jest nadawane na Clubie? Jakość emisji to naprawdę podstawa. UPCtv stara się przynajmniej zachować wrażenie, że oferuje produkty wysokiej jakości. I nie tylko dzięki nie budzącemu zastrzeń obrazowi i dźwiękowi. Sprzyja temu też profesjonalna, pomysłowa dopasowana do wizerunku oprawa. Ta - w przypadku Tele5 jest co najwyżej średnia nic o stacji nie mówi i niczym się nie odznacza.

Można nawet odnieść wrażenie, że stacji odpowiada miejsce lidera trzeciej półki i to nie tylko ze względu na niespotykane u liderów spektrum niszowych reklamodawców i partnerów konkursów. Dalekie od doskonałości mówiąc delikatnie są pod względem merytorycznym i technicznym także programy własnie. Pozytywnie na tle reszty wypada tylko Brzmienie na życzenie. "DJ Tour" jest na program tego gatunku niemrawy za to bardzo skupiony na promocji prowadzącego, któremu długiej kariery w telewizji nie wróżę (trochę lepszy wydaje się DJ Bitva z ITV), ma jednak głos odpowiedni do radia a w trakcie magazynu kulinarnego po kolejnej prezentacji markowego wina czekam tylko na cenę i numer telefonu do zamówień. Vittorio Hemsi, prezes spółki Fincast wciąż nie skomentował zawirowań wokół tych programów. I szczerze mówiąc nie dziwię mu się, sam bym tego nie zrobił.

Oczywiście w kilku miejscach Tele5 "trafiło" . Dobrym pomysłem było pasmo erotyczne, "Czynnik PSI" i francuski Harlequin w odcinkach, Saint Tropez. Na marginesie- podejrzewam, że gdyby mocniej postawić na angielskie i australijskie opery mydlane typu "Far and way", "Hollyoaks". "Emmerdale", "Brookside", "Eastenders" i nowsze brytyjskie sitcomy i nagradzane dramaty "europejski" profil stacji można by ocalić.

Wszyscy chyba zapominamy, że to ta sama stacja, która zatrudniała ludzi z Wizji i RTLa, planowała- Reszczyńskiego i Małcużyńskiego, a teleturnieje prowadził na jej antenie Pijanowski. Umiała wtedy bez odsłaniania swych słabości wywołać w okół siebie pozytywne zamieszanie - może czas wrócić do deski keślarskiej?

Autor: Rafał S