Telewizja, HDTV, Media, Radio, HD, Polska, Satelita, Online, Internet, News, Seriale, TV

Disney w HBO

Dziwną politykę obrało HBO Polska w stosunku do animowanych pełnometrażowych produkcji Disneya. Stacja najpierw deklaruje, że badania wskazały, że abonenci nie są zainteresowani filmami animowanymi, podczas gdy prezentuje kilka kreskówek drugiego współwłaściciela stacji, Warner Bros. typu "Księżniczka Łabędzi", a wreszcie prezentuje także kinowe dzieła twórców Myszki Mickey. Co ciekawe na antenę HBo nie trafiają głośne i popularne ekranizacje baśni, a jedynie filmy, które z założenia stanowiły produkcje drugiego rzędu jak "Goofy na wakacjach" czy "Kubuś Puchatek", albo nie odniosły kinowego sukcesu. Zakładając nawet, że perełki klasyki, pakiet sprzedany swego czasu TVP blokuje stacji dostęp do pewnych tytułów przez pewien czas, można się zastanawiać, dlaczego po latach przerw, przeskakując o kilka tytułów HBO pierwszego maja zdecydowało się pokazać właśnie "Atlandydę Zaginiony ląd"

Trudno nie odnieść wrażenia, że dzieje się tak dlatego, że producent nie spodziewał się szczególnej popularności filmu w wypożyczalniach, a i zainteresowania nadawców w naszym kraju skoro tylko okazał się wielką klapą w amerykańskich kinach.

"Atlandyda" nazywana jest przez krytyków krokiem do tyłu w stosunku do tego co w dziedzinie humoru, fabuły, konstrukcji postaci wytwórnia osiągnęła w filmowych kamieniach milowych swojej historii "Królu Lwie" i "Nowych szatach cesarza". Ta produkcja podniosła też pytania, o to, czy- wyłączywszy koprodukcje Pixara- wytwórnia straciła wyczucie.

Ale wracając do HBO. Szkoda, że kanał nie docenia siły dziecięcej presji na rodziców przy wyborze kanału filmowego. Seria ponad 40 filmów animowanych, na którym wychowywały się pokolenia doskonale wypełniłyby sobotnie lub niedzielne poranki. Zresztą skandynawski Filmnet uchodzący za najlepszy kanał filmowy już 12 lat temu poświęcał weekendowe przedpołudnia zestawowi serial+ pełnometrażowy film Disneya. Taki cykl można by odpowiednio rozreklamować i wykorzystać marketingowo to promocji kanału. Szczególnie, że polskie stacje nie zachwycają jakością i ilością premier.

Byłoby to dużo mądrzejsze niż tanie, masowe produkcje familijne, którymi ostatnio nas zasypuje za dnia

Inne atuty właścicieli HBO pozostają absolutnie niewykorzystane, a przecie Warner, Disney i Sony mogłyby swoimi produktami wypełnić nie kanał, nie trzy, ale nawet całą platformę. Stanowią przecież skarbiec filmów, seriali, programów wszelkiego gatunku i bazę usług interaktywnych, które mogłyby nas oszołomić..

Autor: Rafał S