Telewizja, HDTV, Media, Radio, HD, Polska, Satelita, Online, Internet, News, Seriale, TV

Czarzasty miał rację?

Tytuł tego artykułu jest pewną prowokacją. Kształt ustawy tak zwanej medialnej w świadomości powszechnej miał w swej wymowie być "antyagorowy". Nie mniej, monopol w mediach grozi nam naprawdę. Przepisy uderzające przede wszystkim w wydawcę Gazety Wyborczej nie stanowią jednak dla niego skutecznej zapory.

Niepokoić powinny wcześniejsze informacje Rzeczpospolitej, że to biuro reklamy Polsatu sprzedawać będzie czas reklamowy reanimowanej Telewizji Puls. Tym samym Zygmunt Solorz bezpośrednio lub pośrednio uzależnia od siebie większość prywatnych kanałów naziemnych w Polsce. Oprócz swojego Polsatu jest jeszcze Czwórka- i jeżeli doniesienia potwierdzą się- telewizja Franciszkanów. Po strukturze emitowanych reklam i ofercie filmowej można domyśleć się, że to prawda. Dla Pulsu byłaby to cudowna wiadomość. Deficyt czasu reklamowego w Polsacie zmusił szefów tej stacji do spojrzenia łaskawszym okiem na TV4, która to po zastrzyku nowychprogramów walczy z mizernym skutkiem o 6% rynku. Czwórka i Polsat współpracują programowo od jej powstania w 2000 roku. Możliwe nawet, że słoneczna telewizja zechcąc uderzyć do tej małej widowni poszukującej ambitnej rozrywki dokona operacji plastycznej także na Pulsie, żeby tylko okazał się atrakcyjniejszy dla reklamodawców. Kanały są niepowiązane kapitałowo, więc wszystko w porządku prawda? I wszyscy są zadowoleni... Tylko co to oznacza dla rynku?

Gdzie konkurencja, rywalizacja między nadawcami. Nie chodzi nawet o to, że gdyby jedno biuro obsługiwało trzy silne telewizje naziemne mogłoby dyktować ceny- bo te i tak są dużo za niskie, choć też można się zastawiać jakiego rodzaje bonusy i opusty miiałoby do dyspozycji- ale myśl o tym, że centralnie rozdziela spoty dla różnych telewizji musi niepokoić.

Polsat jest chyba dla Pulsu jedyną szansą. Skoro Familijna bez dużego efektu wyłożyła ogromne pieniądze uruchamiając i prowadząc kanał, to co w pojedynkę zdziała Pan Terlecki proponując sumy oceniane jako dużo za małe?

Autor: Rafał S