W USA trwa żałoba narodowa. Wszyskie programy informacyjne porzuciły swoje normalne ramówki i od wczoraj podjęły wielogodzinne relacje w związku z katastrofą promu kosmicznego Columbia zaledwie 15 minut przed planowanym lądowaniem. 7 osób zginęło w tym pierwszy austronauta izraelski. Przyczyny katastrofy nie są znane, dzienniki nie unikają spekulacji. Prom rozpadł się nad stanem Teksas, a jego niebezpieczne szczątki rozrzuciły się nad ogromnym obszarem. Były już pierwsze próby sprzedaży pozostałości, w internecie, serwisie aukcyjnym e-bay. Za ich zatrzymanie grozi 250 tys. dolarów grzywny i więzienie. Są toksyczne choćby ze względu na substancje użyte w paliwie. Swoją drogą warto zastanowić się dlaczego właśnie ta tragedia przyciągnęła uwagę mediów. W tym samym czasie agencje donosiły o śmierci czterech amerykańskich żołnierzy w Afganistanie. Wielkie odkrycia, przekraczanie granic poznania od wieków fascynowały człowieka. Podbój kosmosu od dziesiątek lat stanowią część anerykańskiej kultury, snu, narodowej dumy. Jest jeszcze inny element typowo ludzki: śmierć w metalowej puszce, bez szans na jakąkolwiek pomoc czy ratunek działa na wyobraźnię- zapewne dlatego samolotow boimy się bardziej niż samochodów czy pociągów choć są relatywnie bezpieczne. Polska znalazła się wśród państw, które jako pierwsze przekazały kondolencje
Autor: Rafał S