To nie sieci kablowe będą płacić kanałowi telezakupowemu Mango 24 za transmisję a wręcz odwrotnie- co tłumaczy dlaczego tak szybko test programu pojawił się w ofercie Astercity- warszawskiej telewizji kablowej zastępując jedną ze stacji niemieckich. Rada jednak miała problemy z interpretacją koncesyjnych wymogów więc na początku grudnia zamiast wydać podjęła uchwałę o wydaniu- przecież jakby nie było to całodobowa reklama. Jak doniosi "Gazeta" kanał będzie korzystał z impresariatu tvn. Przykład "Kasi i Tomka" był tu chyba najmniej wskazany. Znani aktorzy mają inne zobowiązania, kontrakty i stawki niż "Gwiazdy" BigBrothera Wydaje się, że mogą na tym stracić inne związane z Mango stacje, głównie Polonia1, która przez kilkanaście godzin dziennie pełni identyczną rolę. Niepokojący wydaje się sam model programu- gadżety, nowinki prezentowane przez uczestników reality show? Taka innowacja była dużym postępem w stosunku do lektora nakładanego na inne wersje językowe, ale te spoty są po prostu źle kręcone. Czasami wydaje się, że przy jednym podejściu, bez dubla- drewniane, nieprzekonujące aktorstwo, kwestie wygłaszane jakby były czytane z plansz zza kamery. Można zrobić dobry kanał zakupowy. Ale musi on mieć charakter prezentacji, interaktywnej na żywo. Tak to wygląda na Zachodzie. Dobor produktów też jest inny. Zamiast dziwnych wynalazków z dziwnych państw pojawiają się markowe, eksluzywne, a nawet limitowane. Katalog towarów też jest inny. Biżuteria, książki, płyty CD, coś dla kolekcjonerów (znaczki, monety, a nawet kadry z filmu) a ubrania czy sprzęt hi-fi. Zakupy w takim QVC nie muszą być wstydliwe nawet dla zamożniejszych klientów. Jeżeli Mango chce wyrobić sobie lepszą pozycję musi przestać obdarowywać gadżetami z BigBrothera. Cóż to za markowy producent DVD, którego nazwa nie widnieje na produkcie a zamiast zdradzić prowadzący mogą sobie ją jedynie mówić na ucho? Zresztą mnie Klaudiusz i jego płyta do zakupów nie zachęca wcale
Autor: Rafał S