Przez kilka ostanich tygodni sporo uwagi pświęcałem swojemu wyobrażeniu poprawnie skonstruowanej telewizji. Zwracałem uwagę na budowę ramówki, przejrzystość, oprawę, grupy fanów wartych uwagi, odpowiednią reklamę podejście do wida oraz to czego naszym stacjom brakuje. Czy to jednak coś da? Prawda jest taka, że nasz rynek jest nielogiczny- od nowatorstwa oferty istotniejsze są przyzwyczajania, od poziomu- utrwalony wizerunek. Zaproponowanie choćby najbardziej modelowego programu nie musi nestety oznaczać sukcesu. Ogromne pole do popisu ma tu jak zawsze dział marketingu każdej ze stacji, którego pomysłowość może podźwinąć ciekswe pomysły. To niezwykła kampania Wizji, opracowana zagrnicą stała się motorem tego projektu. RTL7 zdołał swym zachodnim stylem tuszować fakt, iż bardzo często był telewizją niskonakładową i powórkową. Wiemy co mogło nie sprawdzić się w Pulsie- ta familijność (obok polityki, lecz ten aspekt pominę, bo w pozosałym zakresie problem jest wspólny dla Tele5) i brak przemocy bywa identyfikowana z nijakością, brakiem charakteru przez co zniechęca. Z drugiej jednak strony kanał o podobnym profilu, jak najbardziej familijny należy do najchętniej oglądanych na świecie i bardzo oczekiwany w Polsce- chodzi o Disney Channel. A emituje pozycje o naprawdę zróżnicowanym poziomie. Czy gdyby Puls postarał się o licencję na markę Disneya było by lepiej? Odkryłem też co najbardziej rozczarowało mnie w Tele5. Podejrzewam, że pomysł tv europeskiej byłby do obronienia. Miałem jednak nadzieję na kanał, który przedstawi najnowsze propozycje Europy, których Polacy z racji na problemy językowe oglądać po prostu nie mogą. Fenomenalne dokumenty z cyklu Focus, Tierzeit, magazyny sensacji. Kolejny brytyjski serial "As if" doczekał się amerykańskiej przeróbki- pewnie jest godny uwagi. Kontrowersje "Europy bez spodni", pikatność magazynów erotycznych rodem np. z RTL2 i M6 Kiedyś pierwsza kablówka na moim osiedlu- Landsat, zapowiedziała nowy własny kanał- wybór najlepszych audycji satelitarnych z tłumaczeniem. Chciałem, żeby Tele5 było takim właśnie Landsatem- telewizyjnym przeglądem niczym tygodnik Forum. Doskonale oprawionym. Niestety T5 trąci starością i niejasną ramówką. "Hale'a i Pace'a" pamiętam z początków Canal+. Jest dobraze póki ramówkę uzupełnia evergreen w gatunku "Hotelu Zacisze", ale reszta? Więcej nowości, więcej energii. Wizerunek jest o tyle ważny, że telewizja nie jest produktem niezbędnym, tak naprawdę potrzebnym, ani nawet korzystnym. To marketing przekonuje nas, że jest inaczej. I nikt mnie jeszcze nie przekonał. To zaznaczając proszę szanowne stacje o nielekceważenie moich uwag. Kto wie- może za kilka lat sam będe miał okazję wprowadzac je w życie kierując jakąś stacją? Z pewnością bardzo chciałbym spróbować- za jakiś czas
Autor: Rafał S