Telewizja, HDTV, Media, Radio, HD, Polska, Satelita, Online, Internet, News, Seriale, TV

Braun, szach i mat

Nic nie zapowiadało tego, że przesłuchanie Przewodniczącego Krajowej Rady przez Sejmową Komisję Śledczą będzie czymś więcej niż formalnością. Znając spokojny i ugodowy charakter J. Brauna nawet nie nastawiłem nawet budzika. Jednak to sobotnie pytania Jana Marii Rokity odsłoniły całą brzydotę polskiego ładu medialnego. Posłowie nie wykazywali dotąd większej wiedzy i zainteresowania tą problematykąpytając raczej o zaangażowanie premiera w Rywinowe poselstwo czy usytuowanie toalety w budynku Agory, poruszając się na ślepo. Jednak w ten weekend usłyszeliśmy o tym, że to Pan Czarzasty był inicjatorem zapisów antykoncetracyjnych i zwolennikiem prywatyzacji Trójki, że z komputerów magicznie pojawiały się wersje tekstu ze zmodyfikowanymi zdaniami, nad kształtem ustawy pracował nieformalny trójosobowy zespół, niektórzy członkowie nie ukrywali swoich medialnych sympatii. Że to aurytet p. Czarzastego był na tyle istotny, że z jego zdaniem liczyli się inni członkowie, on sam zaś bez upoważnienia rady i powiadamiania Przewodniczącego przesyłał do posłów pismo w związku z tymi pracami, posługując się w nich swoim stanowiskiem Sekretarza, które jest zrsztą nieformalne. Sprawa Lwa Rywina jest w tzw. sprawie Rywina kwestią mniej istotną, a rząd Millera chwieje się w posadach. Ja funkcję Komisji upatruję w odkrywaniu i nagłaśniania systemowych patologii. Na żywo, oglądane przez miliony, bez komentarzy i przekłamań czy szans na rozmycie sprawy. W sprawie Lwa Rywina, który niewątpliwie jest utalentowanym producentem, choć niektóre z przykładów "Pan Tadeusz, "Wiedźmin" to moim zdaniem obok "Quo vadis" konkurencji najgorsze filmy ostatnich lat- nawet licealni nauczyciele podkreślają, że kunszt epopei Mickiewicza leży w jego poetyckiej formie, nie zaś momentami banalnej fabule- ale słabym człowiekiem telewizji interesują mnie związki Canal+ z TVP. I to nie w domenie produkcji, która mogła być dla stron korzystna, Rywin nakręcił "Pianistę" i "Listę..." więc zaufałbym mu ze swymi pieniędzmi przy kolejnym projekcie, choćby wydawał się dziwny i poległ w kinach ale chodzi mi dziwną potrzebę Roberta Kwiatkowskiego pozbawienia abonentów konkurencyjnych platform, których na pewnym etapie było więcej- sygnału TVP i obranie sobie przez niego Francuzów na partnerów przyszłych kanałów tematycznych i zwalczanie odmiennej decyzji właściciela. Oczywiście, Braun wyartykułował tylko wnioski, których część była znana lub funkcjonowała w plotkach. Jednak takie zestawienie faktów czyni dla odbiorcy pewne kwestie oczywistymi i reakcje właścicieli niektórych stacji przestają być histeryczne. Czy jest szansa na kompetentne, nie delegowane obsadzenie stanowisk, odzyskanie przez nią autorytetu? Apolityczne porozumienie? 2 z 3 wymienianych jako kandydatury Senatu mają etykietkę SLD

Autor: Rafał S