Canal+ kontratakuje...
Najwyraźniej ciężkie czasy nadeszły dla amatorów pirackiego odbioru polskich platform cyfrowych, a przynajmniej dla tych, którzy z produkcji i dystrybucji tego typu akcesoriów uczynili źródło dochodów. Śląska policja poinformowała, że przy asyście przedstawicieli Fundacji Ochrony Twórczości Audiowizualnej oraz polskiego i francuskiego Canal+ sprawdziła wcześniej wytypowane do kontroli placówki dystrybucyjne regionu. Wyniki to między innymi zatrzymania osób trudniących się tym procederem, zabezpieczenie elementów służących do produkcji kart, oraz licznych gotowych do sprzedaży produktów, w tym także kluczy do odbioru analogowego Canal+, które nie powinny występować w obrocie bez dekodera oraz komputery z oprogramowaniem umożliwiającym umieszczanie kodów na karcie . W jednym z punktów odkryto taśmę z zapisem dokonywanych transakcji, które posłużą do celów dowodowych
. Dochodzą do nas też sygnały o dokonywanych przez nieumundurowanych funkcjonariuszy zakupach kontrolowanych na giełdach na terenie kraju. Niestety, naszym sposobem uda się utrzeć nosa tylko co bardziej zuchwałym "nieautoryzowanym dystrybutorom". Prawda jest niestety taka, że wielu widzów dokonuje aktualizacji kodów, a czasem i konstrukcji programatora i kart samodzielnie. Wszystkie niezbędne informacje znajdują się bowiem w internecie, w tym także na stronach polskich
. Akcja ograniczy- to prawda- wtórną dystrybucję dekoderów Cyfry, ale cóż można poradzić gdy zostały nabyte legalnie, np. przy wyborze najtańszego pakietu? Takie potraktowanie problemu rozwiązałoby do niedawna kłopoty Wizji TV, albowiem bardzo długo tylko nieliczne osoby posiadały niezbędne oprogramowanie służące do aktywacji kart tego operatora, o czym nie omieszkały informować na licznych grupach dyskusyjnych. Niestety od jakiegoś czasu jest ono powszechnie dostępne i teoretycznie każdy, kto wykaże się odpowiednią determinacją przy konstrukcji koniecznego osprzętu może wszelkie czynności przeprowadzić we własnym zakresie.
Oczywiście nie wspieramy takiej metody odbioru pakietu, ale jesteśmy świadomi, że istnieje. Dlatego też obawiamy się, że deklaracje rzecznik platformy Doroty Zaawadzkiej, że podjęte zostaną odpowiednie działania zmierzające do ochrony interesów nadawcy wypada na tym etapie chyba uznać za spóźnione
Autor: Rafał S