Na ciekawy pomysł wpadli producenci angielskiego Wielkiego Brata. Postanowili na 7 dni wymienić jednego zmieszkańców na uczestnika Big Brother Africa. Pomysł wydawał się o tyle trafiony, że nie obaj nie powinni narzekać na problemy komunikacyjne, skoro posługują się jednym językiem. Fani na dwóch kontynentach oglądali dodatkowe audycje o perypetiach ich ulubieńców w iobcym kraju. Okazuje się jednak, że sceny z udziałem gościa musiały być w Afryce emitowane.... z napisami, bowiem widzowie mieli problem ze zrozumieniem jego akcentu. Usilnie unikał on też tamtejszej atrakcji telewizyjnej, wspólnych pryszniców przed kamerami, nieświadomy, że producenci umówili się co do tego, że nie będzie on pokazywany nago.
Autor: Rafał S