W trakcie środowego programu prowadzący AQUAZ Superchat- nocny interaktywny program Polsatu pożegnali się z widzami. Wcześniej omawiałem taki pomysł ze znajomymi z branży telewizyjnej. Jeden z nich szczególnie przekonywał mnie, że taki pomysł się nie opłaca, a wpływy z SMSów będą nikłe. Przecież Puls, tvn siedem, tv4 i tele5 mogłyby właśnie jakimś chatem konkursem i teledyskami zapełnić program do rana. Sam często piszę tę teksty o 1, 2 w nocy, jednym okiem zerkając na tv. I jedyny wybór jaki mam to "Bez montażu" tvn, czasem końcówka filmu Siódemki i Aquaz Polsatu. I na ogół mimochodem trafiam na ten ostatni. Mój znajomy w każdym razie chyba miał rację. Z prowadzących Polsat rezygnuje ze względów ekonomicznych- obracając to w żart mówili, że winią widzów, że tak mało się udzielają. A przecież przewijający się w kolumnie chat był bardzo żywy. Czego spodziewali się producenci między 2 a 5:30 w nocy? I tak się dziwię, że znalazło się tylu rozmówców. Program był też przerywany reklamami, na ogół sekstelelefonów, co trochę dziwi, zważywszy, że adresatami oceniając po dysgrafii tam panującej, była młodzież. Jednak najbardziej irytująca w audycji była jej forma i sposób prowadzenia. Słaba grafika, podgląd na moderatora chyba z webcamu i oni sami, którzy nie mają nic ciekawego do powiedzenia prowokując tematy w stylu "pypeć w moim pępku"- temu była poświęcona audycja środowa Bez polotu, bez pomysłu i charyzmy. Niemniej uważam, że Polsatowi przydałaby się interaktywna telewizja muzyczna przez całą dobę- bo takiej w Polsce jeszcze nie ma
Autor: Rafał S