Prezydent zaapelował do wszystkich członków Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji aby podali się do dymisji. Nie wykluczał, że mandat niektórych można by odnowić. Dwóch powołanych przez niego już postąpiło z oczekiwaniem. Nie było wśród nich p. Czarzastego. Aleksander Kwaśniewski wyraził rozczarowanie postawą pozostałej siódemki i podtrzymał zdanie pomimo wyjaśnień i lekkiego kroku w tył przewodniczącego. Warto g'woli precyzji wyjaśnić, że Braun i Sellin wyrazili gotowość podania się do dymisji o ile zagwarantuje to zmianę sposobu funkcjonowania i powoływania członków Rady. Dziwi mnie, że Danuta Waniek określona została jako jede z najlepszych i najbardziej kompetentnych członków. Zawsze wydało mi się, że raczej oddelegowano ją w sposób pewnego politycznego zesłania co podkreślali publicyści, bez szczególnej wiedzy medialnej. Dziwi mnie, gdy ona sama mówi o europejskim standardzie i organie publicznego zaufania- autorytet Rady jest nikły od lat. Nie jest ona w stanie opanować polskiego ładu medialnego, stymulować rozwój wyższych form rozrywk. Nie w sytuacji, kiedy zasiadają w niej politycy i nieprofesjonaliście. Dziwią mnie ataki członków Rady na Brauna- Waniek w liście zastrzegła, że z powodami się nie zgadza. Jego największy grzech to zezwolenie na funkcjonowanie nieformalnego stanowiska Sekretarza i brak kontroli nad pracami. Matactwo w takim czy innym znaczeniu, takim czy innym stadium nieprawidłowości były poważne. Nikt nie gani jednak Czarzastego, który był obecny na każdym jej etapie, nawet jeśli pojawiły się podczas pracy w rządzie. Dymisji Krajowej Rady jestem jednak przeciwny. Przede wszystkim dlatego, że nic nie wskazuje na jakikolwiek odwrót w mentalności polityków. Tu potrzeba jest głęboka zmiana systemowa. O patolgiach tego składu przynajmniej zaczynamy coś wiedzieć. Powołanie nowych członków teraz spowoduje tylko dominację SLD, PSL i Samoobrony zamiast UW w nowym składzie a jego niefachowość i mechanizmy nim rządzące poznamy za kolejne 10 at. Oczywiście, że konieczna jest Rada fachowców- ekspertów i publicystów świadomych światowych trendów telewizji i radia i niskiego poziomu polskich mediów. Chciałbym w takim składie zobaczyć Luizę Zalewską z Rzeczpospolitej i Vadima Makarenko z Gazety. Aby jednak wprowadzić zmiany inne niż modelowo-systemowe konieczne są nowe wybory. Przynajmniej parlamentarne.
Autor: Rafał S