Młoda finalistka "Idola", która jako wygraną otrzymała kontrakt muzyczny z wytwórnią BMG, w trakcie sobotniego programu "BAR- Gorące krzesła" (20:05) zaśpiewa utwór ze swej nowej płyty. Wtedy też okaże się jaki faktycznie muzyczny show Polsatu ma wpływ na kreowanie gwiazd i kształtowanie rynku. "Poznacie nas po owocach"- cytował Kuba Wojewódzki na otwarcie 2 edycji "Idola" stawiając młodym uczestnikom za wzór Ewelinę Flintę, Szymona Wydrę, Tomka Makowieckiego. Ich faktyczny talent i magnetyzm sprawdzi się w przysłowiowym praniu. Prawda jest bowiem taka, że większość uczestników czy nawet- zwycięzców "Drogi do gwiazd", "Szansy na sukces" czy opolskich debiutów kariery nie zrobiło i nigdy nie zrobi. Co więcej niektórzy przechodzą z konkursu na konkurs, z programu na program. Oglądając tvn-owski nocny program "Bez montażu" obejmujący castingi do programu Wodeckiego, można dostrzec twarze znane z Idola. Narine Torosjan została przez Leszczyńskiego, Cygana i Wojewódzkiego odrzucona. Trafiła jednak do BARu i teraz ma własną piosenkę. Czy ma mniejszą czy większą szansę na sukces niż Ala Janosz, która gdzieś kiedyś wygrała program muzyczny? Innymi słowy czy ten swoisty energetyczny kopniak przyznaje się na coś w dalszym życiu? Komisja z Idola pomimo najlepszych chęci na wysokość sprzedaży płyt nie wpłynie- tu kończy się ich rola. Jest widz i odbiorca. Gwiazda show choćby poszukującego talentu szybko gaśnie. Nie różni się to zatem wiele od programów podglądackich. Dawid Ozdoba wygrał kiedyś "Amazonki" w parze z Agnieszką. Od tamtej pory można go było oglądać w "Apetycie na miłość", a ostatnio szukał partnerki w "Randce w ciemno TVP" Etatowi uczestnicy programów tv? Cóż dziś pokazać się to za mało
Autor: Rafał S